Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

54:36 przy Jancarzu. Stal Gorzów rozbiła GKM i dopisała punkt bonusowy

Pięć punktów przewagi w Grudziądzu nie dało żadnej gwarancji, ale wieczór przy ul. Śląskiej szybko zamienił się w pokaz siły gospodarzy. W piątek 19 czerwca Gezet Stal Gorzów podjęła Bayersystem GKM Grudziądz w meczu 9. kolejki PGE Ekstralgi na stadionie im. Edwarda Jancarza. To był pierwszy rewanż po remisie 45:45 w poprzednim spotkaniu – a zarazem bezpośrednia walka o to, kto zgarnie bonus w dwumeczu.

Ostatecznie Stal wygrała zdecydowanie 54:36, a dwumecz zakończył się wynikiem 99:81. To oznacza, że dodatkowy punkt trafił do gorzowian. Co ważne, gospodarze mieli zwycięstwo „w kieszeni” jeszcze zanim na tor wyjechały pary w biegach nominowanych.

Początek z ostrzeżeniem: remis i dramat Oskara Palucha

Pierwsze metry spotkania nie zapowiadały jednak tak jednostronnego finału. Mecz otworzył bieg zakończony remisem – Jack Holder szukał sposobu na Michaela Jepsena Jensena, ale Duńczyk dowiózł prowadzenie. Chwilę później kibice wstrzymali oddech: w drugim wyścigu na pierwszym łuku doszło do awarii motocykla Oskara Palucha. Wychowanek Stali stracił kontrolę, zjechał pod bandę i uderzył w nią, a potem upadł na tor. Paluch został wykluczony z powtórki, a juniorzy z Grudziądza w niej dowieźli podwójne zwycięstwo, co na starcie spotkania postawiło gorzowian w trudnym położeniu.

„Po takim początku najważniejsze było uspokoić emocje i wrócić do swojego planu na mecz. Tor i wynik miały należeć do nas.”

Anders Thomsen, Gezet Stal Gorzów

Od czwartego biegu ruszyła maszyna. Bednar, para Przedpełski–Pollestad i skuteczny Holder

Stal odpowiedziała bardzo szybko – i to w stylu, który w kolejnych biegach będzie tylko nabierał tempa. W czwartym biegu świetnie zaprezentował się Adam Bednar, który po starcie odjechał rywalom i dał gospodarzom impuls. Chwilę później duet Paweł Przedpełski – Mathias Pollestad zbudował przewagę podwójnym zwycięstwem, a kłopoty GKM-u zaczęły narastać.

Symbolem problemów gości stał się występ Maksyma Drabika – w jednym z biegów zawodnik zjechał na murawę z powodu defektu. Grudziądzanie próbowali ratować sytuację rezerwami taktycznymi, ale bez efektu, bo Stal konsekwentnie wygrywała kluczowe momenty meczu.

Jednym z najbardziej pamiętnych fragmentów spotkania był dziewiąty bieg. Jack Holder wygrał start, a Oskar Paluch wykorzystał brak porozumienia u rywali, wyprzedził ich na przeciwległej prostej i gospodarze dopisali kolejne 5:1. W końcówce nerwowo było też po stronie gości: w dwunastym biegu Kevin Małkiewicz upadł po walce na łokcie i został wykluczony, a w powtórce Paluch uciekł Maxowi Fricke.

„To był mecz, w którym po trudnym momencie potrafiliśmy przejąć kontrolę. Kiedy jedziesz parą i wygrywasz starty, rywalowi zostaje coraz mniej miejsca na odpowiedź.”

Jack Holder, Gezet Stal Gorzów

Końcówka bez dyskusji. Nominowane tylko przypieczętowały wynik

Ostatnie dwa wyścigi stanowiły już potwierdzenie przewagi Stali. Najpierw Przedpełski z Pollestadem przywieźli podwójny rezultat, a w finałowym uderzeniu Anders Thomsen i Jack Holder pojechali od startu do mety jak po sznurku, nie zostawiając rywalom pola do ataku. Na stadionie im. Edwarda Jancarza było jasne, kto rozdaje karty.

Wynik 54:36 oznacza nie tylko wysokie zwycięstwo w meczu 9. kolejki PGE Ekstralgi, ale też zgarnięcie punktu bonusowego – w dwumeczu Stal była lepsza 99:81 po wcześniejszym remisie 45:45.

Najważniejsze liczby i liderzy spotkania

  • Data i miejsce: 19 czerwca, stadion im. Edwarda Jancarza (Gorzów)
  • Rozgrywki: 9. kolejka PGE Ekstralgi, pierwszy mecz rewanżowy
  • Wynik meczu: Gezet Stal Gorzów – Bayersystem GKM Grudziądz 54:36
  • Dwumecz: 99:81 dla Stali (bonus dla gospodarzy)
  • Liderzy Stali: Anders Thomsen 14, Jack Holder 11+2
  • Najwięcej u gości: Michael Jepsen Jensen 10, Wadim Tarasienko 10+2
DrużynaWynikDwumecz
Gezet Stal Gorzów5499
Bayersystem GKM Grudziądz3681

Po takim wieczorze przy Jancarzu Stal dopisała nie tylko punkty do ligowej tabeli, ale i bonus, o który przy remisie 45:45 w pierwszym meczu nie było łatwo. Rewanż pokazał jednak, że w Gorzowie gospodarze potrafią zdominować rywala – nawet jeśli początek przynosi nerwowe sygnały.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
TC

Tomasz Chmielewski

Relacjonuje kulturę i wydarzenia sportowo-rekreacyjne w Gorzowie, szukając tematów z energią i lokalnym charakterem.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!