Holder po groźnym karambolu we Wrocławiu: złamana ręka i przerwa. Stal Gorzów osłabiona
To miał być emocjonujący wieczór z cyklu Speedway Grand Prix, a skończył się dramatem, który najmocniej odczuwa Stal Gorzów. W sobotę 20 czerwca na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu doszło do groźnego karambolu, w którym poważnie ucierpiał Jack Holder. Następnego dnia klub potwierdził najgorsze: Australijczyk złamał rękę i czeka go przerwa od startów.
Deszcz, opóźnienie i niebezpieczny 7. bieg
Turniej Grand Prix Polski od początku układał się pechowo. Ulewne opady deszczu sprawiły, że zawody ruszyły z dużym poślizgiem - zawodnicy pojawili się na torze dopiero tuż przed godziną 22.00. Warunki na Stadionie Olimpijskim były wymagające, a napięcie rosło z każdym wyścigiem.
Najgroźniej zrobiło się w siódmym biegu. W jednym momencie na torze doszło do klasycznego „domina” z udziałem trzech żużlowców. Kacper Woryna uderzył w Jasona Doyle'a, a ten bez kontroli wpadł w Jacka Holdera. Z całej trójki to właśnie reprezentant Stali Gorzów przyjął na siebie najsilniejsze uderzenie - z największym impetem wpadł w bandę.
Na tor natychmiast wezwano pomoc medyczną. Jason Doyle początkowo podniósł się i o własnych siłach dotarł do parku maszyn, jednak po chwili lekarze założyli mu kołnierz ortopedyczny z powodu silnego bólu kręgosłupa. Obaj Australijczycy - Doyle i Holder - zostali szybko przetransportowani do szpitala. Z kolei Kacper Woryna wyszedł z całej sytuacji bez poważniejszych konsekwencji.
Komunikat Stali Gorzów: operacja i kilka tygodni przerwy
W niedzielny poranek 21 czerwca Stal Gorzów przekazała oficjalne informacje po badaniach. Diagnoza okazała się jednoznaczna: złamana ręka, konieczność operacji i przymusowa pauza.
Niestety informacje po badaniach Jack Holder nie są optymistyczne... Australijczyk w wyniku wypadku podczas Speedway Grand Prix we Wrocławiu złamał rękę. Zawodnika gorzowskiej Stali czeka obecnie operacja i kilka tygodni przerwy od startów. Jack, życzymy dużo zdrowia, szybkiej regeneracji i jak najszybszego powrotu na tor
Stal Gorzów
To dla gorzowskiego klubu problem nie tylko zdrowotny, ale i sportowy - Holder jest jednym z kluczowych ogniw w układance zespołu, a jego brak komplikuje plany na najbliższe tygodnie.
Trudny terminarz przed Stalą. Najpierw Unia Leszno, potem Motor Lublin
Osłabienie przychodzi w bardzo trudnym momencie. Stal Gorzów jest świeżo po wysokim zwycięstwie na własnym torze z GKM Grudziądz 54:36, ale teraz przed drużyną seria spotkań z ligową czołówką.
Najbliższe kluczowe daty w kalendarzu żółto-niebieskich wyglądają następująco:
- 28 czerwca o 19.30 - mecz na stadionie im. Edwarda Jancarza: Stal Gorzów podejmie Unię Leszno,
- 5 lipca - ciężki wyjazd i starcie z mocną drużyną Motoru Lublin,
- kilkutygodniowa przerwa Jacka Holdera, który po złamaniu ręki ma przejść operację.
Wrocławski turniej mimo dramatycznych wydarzeń został dokończony. Zwyciężył Bartosz Zmarzlik, a na kolejnych miejscach uplasowali się Robert Lambert i Michael Jepsen Jensen. Dla kibiców Stali Gorzów najważniejsza informacja pozostaje jednak inna: kiedy i w jakiej dyspozycji Jack Holder wróci na tor po przymusowej przerwie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!