Unia uderzyła od startu. Stal Gorzów rozbita na Jancarzu 37:53
Na stadionie im. Edwarda Jancarza miało być ściganie o każdy metr, a kibice Gezet Stal Gorzów liczyli na mocny początek. Tymczasem już pierwsze minuty spotkania pokazały, że gospodarze będą gonić wynik. Fogo Unia Leszno od razu narzuciła tempo, a problemy Stali na starcie i przy dojeździe do pierwszego łuku zamieniały kolejne wyścigi w walkę o przetrwanie. Ostatecznie mecz zakończył się dotkliwym wynikiem 37:53.
Zimny prysznic: 0:8 na otwarcie i kłopoty w newralgicznych momentach
Pierwszy bieg był sygnałem ostrzegawczym, a zarazem pokazem skuteczności gości. Grzegorz Zengota i Benjamin Cook wywieźli podwójne zwycięstwo nad Pawłem Przedpełskim oraz Mathiasem Pollestadem. Gdy kibice jeszcze liczyli, że to jednorazowy falstart, przyszła powtórka w rywalizacji młodzieżowej: Nazar Parnicki i Kacper Mania pokonali duet Igor Kordun – Oskar Paluch. Po dwóch wyścigach Fogo Unia Leszno prowadziła już o osiem punktów, a w boksie Stali trzeba było reagować natychmiast.
Gorzowianie tracili cenne metry w najważniejszych fragmentach – zarówno tuż po podniesieniu taśmy, jak i w fazie dojazdu do łuku. W trzeciej gonitwie Anders Thomsen próbował zmienić obraz rywalizacji na dystansie, naciskając Keynana Rew, który pojawił się w składzie jako rezerwa zastępująca Janusza Kołodzieja. Australijczyk nie pękł i dowiózł trzy punkty, ale dla gospodarzy ważne było co innego: w czwartej odsłonie Oskar Paluch i Oskar Chatłas wykorzystali świetny start, przywożąc podwójne zwycięstwo nad Cooperem Rushenem i Parnickim. Wynik po tej akcji zmienił się na 10:14, a stadion na moment odżył.
Remis 21:21 i krótkie tchnienie nadziei
Druga seria startów przyniosła dwa remisy. W biegu piątym górą był Cook przed Przedpełskim i Pollestadem, natomiast w szóstym Thomsen wygrał z Zengotą i Rew. Kluczowy okazał się jednak bieg siódmy – moment, w którym gospodarze dopięli pogoń.
Stal wyszła wtedy na podwójne prowadzenie, a faworyzowany Piotr Pawlicki nie znalazł sposobu, by rozdzielić Przedpełskiego i Chatłasa. Zwycięstwo 5:1 pozwoliło doprowadzić do remisu 21:21 po dwóch seriach. Wydawało się, że mecz wraca do punktu wyjścia, a kolejne wyścigi mogą przynieść przetasowania.
Od 8. biegu inicjatywa znów po stronie Unii. Decydujący cios w 13.
Równowaga nie utrzymała się długo. Od ósmego biegu to Fogo Unia Leszno zaczęła przejmować kontrolę. Thomsen co prawda wygrał start w ósmej gonitwie, ale na trasie musiał uznać wyższość Cooka. W dziewiątym wyścigu gospodarze pogubili się przy dojeździe do pierwszego łuku – sytuację natychmiast wykorzystali Zengota i Rew, uciekając po podwójne zwycięstwo nad Przedpełskim. W dziesiątym biegu Thomsen uratował remis, wygrywając przed Pawlickim i Parnickim, jednak w jedenastym znów duet Zengota – Rew okazał się skuteczniejszy od Przedpełskiego i Pollestada (4:2). Po tej sekwencji na tablicy widniał wynik 30:36.
W dwunastym biegu kibice Stali dostali sygnał, że jeszcze nie wszystko jest przesądzone. Pollestad po świetnym starcie potrafił wyprzedzić na dystansie Parnickiego, ale wyścig zakończył się tylko 3:3. Dodatkowo tuż po starcie defekt sprzętu zanotował Paluch, co przekreśliło szansę na większy zysk punktowy.
Momentem przełomowym okazał się bieg trzynasty. Cook i Pawlicki znakomicie ruszyli spod taśmy i nie dali się dopaść duetowi Thomsen – Chatłas. Wygrana 5:1 oznaczała, że Fogo Unia Leszno zapewniła sobie meczowe zwycięstwo jeszcze przed biegami nominowanymi.
Końcówka bez zwrotu akcji. Wynik 37:53 i terminarz Stali
Ostatnie dwa wyścigi dopełniły obraz trudnego wieczoru gospodarzy. W czternastym biegu Paluch próbował atakować prowadzącego Rew, ale Australijczyk dowiózł trzy punkty, a Pawlicki na dystansie poradził sobie z Chatłasem – było 2:4. W piętnastym biegu Cook i Zengota od startu jechali parą na 5:1. Thomsen próbował nękać Zengotę atakami, lecz rywal skutecznie się bronił, a Przedpełski przyjechał daleko z tyłu. Mecz zakończył się porażką Gezet Stal Gorzów 37:53.
Warto zwrócić uwagę, jak rozkładały się kluczowe elementy spotkania:
- Fogo Unia Leszno zbudowała przewagę już po dwóch biegach (0:8).
- Stal odrobiła straty do 21:21 po zwycięstwie 5:1 w biegu siódmym.
- Decydujące rozstrzygnięcie przyniósł bieg trzynasty (5:1 dla gości).
Po stronie gospodarzy najwięcej punktów zdobył Anders Thomsen (12), a Paweł Przedpełski zakończył zawody z dorobkiem 8+1. W drużynie z Leszna bezbłędny był Benjamin Cook (15), a mocno punktował także Grzegorz Zengota (12+2) i Keynan Rew (10+2). Janusz Kołodziej nie startował, a Rew był wprowadzany jako rezerwa za niego.
| Gezet Stal Gorzów – 37 | Fogo Unia Leszno – 53 |
|---|---|
| Paweł Przedpełski – 8+1 (1,1*,3,1,2,0) | Benjamin Cook – 15 (3,3,3,3,3) |
| Oskar Chatłas – 4+2 (2*,2*,0,0,0) | Grzegorz Zengota – 12+2 (2*,2,3,3,2*) |
| Jack Holder – zastępstwo zawodnika | Keynan Rew – 10+2 (3,1*,2*,1,3) |
| Marcel Szymko – nie startował | Piotr Pawlicki – 6+1 (0,1,2,2*,1) |
| Anders Thomsen – 12 (2,3,2,3,1,1) | Nazar Parnicki – 5+2 (2*,0,0,1*,2) |
| Oskar Paluch – 6+1 (0,3,1*,d,2) | Kacper Mania – 4 (3,0,0,1) |
| Igor Kordun – 1 (1,0,-) | Cooper Rushen – 1 (1,-,-,-,-) |
| Mathias Pollestad – 6+1 (0,1*,2,0,0,3) | Janusz Kołodziej – nie startował |
Przed zespołem prowadzonym przez Piotra Palucha kolejne wyzwanie. Następny mecz Gezet Stal Gorzów rozegra 5 lipca o godzinie 17:00 – na wyjeździe z Orlen Oil Motorem Lublin.
„Wynik 37:53 mówi sam za siebie - w kluczowych fragmentach Unia była skuteczniejsza, a Stal za często musiała ratować się na dystansie.”
Redakcja lokalnego portalu
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!