Czwartek, 30 lipca 2026
Imieniny: Piotr, Julita, Ludmiła
Polityka krajowa

Tusk po szczycie E5 w Berlinie: jedność Europy ma przesądzić o bezpieczeństwie regionu

24.06.2026 Wideo
Europa ma utrzymać jedność wobec wojny w Ukrainie i wyzwań bezpieczeństwa. Takie stanowisko przedstawił premier Donald Tusk po spotkaniu liderów E5 w Berlinie.
Wideo Tusk po szczycie E5 w Berlinie: jedność Europy ma przesądzić o bezpieczeństwie regionu

Spotkanie E5 w Berlinie z naciskiem na jedność i bezpieczeństwo

Premier Donald Tusk uczestniczył w Berlinie w spotkaniu przywódców państw Grupy E5, czyli Polski, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Gospodarzem rozmów był kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W centrum dyskusji znalazły się przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, perspektywa osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie oraz współpraca europejskich przemysłów obronnych.

Po rozmowach szef polskiego rządu podkreślił, że przyszłość Europy, Ukrainy i szerzej rozumianego świata zachodniego będzie zależeć od zdolności do utrzymania jedności europejskiej i transatlantyckiej. W praktyce chodzi o spójne stanowisko państw sojuszniczych wobec wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie, ale także o wspólne decyzje w sprawach obronności, produkcji zbrojeniowej i odstraszania. Polska deklaruje, że będzie konsekwentnie działać na rzecz wzmacniania współpracy między sojusznikami.

"Jesteśmy tutaj razem w formacie E5, żeby potwierdzić, że nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej"

Donald Tusk, premier

"Polska nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, że przyszłość Europy, zachodniego świata, Ukrainy w tym dramatycznym dla niej momencie, będzie zależała od tego, na ile zachowamy jedność europejską i transatlantycką"

Donald Tusk, premier

Znaczenie takich deklaracji wykracza poza dyplomatyczne komunikaty. Dla mieszkańców Polski, także w takich miastach jak Gorzów Wielkopolski, oznacza to dalsze utrzymanie kursu na ścisłą współpracę z państwami NATO i Unii Europejskiej w sprawach bezpieczeństwa. To również sygnał, że kwestie wojny w Ukrainie, stabilności granic i odporności gospodarek nadal będą wpływać na decyzje polityczne, wydatki publiczne oraz tempo inwestycji w obronność.

Wypowiedzi po spotkaniu wskazują także, że Polska chce być aktywnym uczestnikiem najważniejszych rozmów o przyszłości regionu, a nie jedynie odbiorcą decyzji podejmowanych przez największe stolice Europy. Z punktu widzenia zwykłych obywateli ma to znaczenie choćby dlatego, że bezpieczeństwo militarne coraz silniej łączy się z bezpieczeństwem ekonomicznym: od cen energii i paliw po zdolność państwa do ochrony granic, infrastruktury i łańcuchów dostaw.

Państwa flanki wschodniej mają być mocniej reprezentowane

Jednym z ważniejszych wątków poruszonych przez premiera była rola państw flanki wschodniej. Donald Tusk zapowiedział działania na rzecz ich pełnej reprezentacji we wszystkich formatach współpracy dotyczących bezpieczeństwa oraz przyszłości regionu. Chodzi o to, aby kraje położone najbliżej zagrożeń ze wschodu nie były pomijane przy ustalaniu strategicznych decyzji dotyczących obrony Europy.

"Będziemy chronić europejską jedność zarówno w trakcie wojny na rzecz Ukrainy, w jej konfrontacji z Rosją. Będziemy chronić więzi transatlantyckie, nawet jeśli niektórzy politycy nie zawsze doceniają znaczenia więzi transatlantyckich"

Donald Tusk, premier

"Bez Polski, bez państw skandynawskich, bez państw bałtyckich, bez Rumunii trudno będzie cokolwiek osiągnąć w konfrontacji cywilizacyjnej, konfrontacji z agresywnymi wschodnimi sąsiadami"

Donald Tusk, premier

Z punktu widzenia mieszkańców Polski to ważna deklaracja, bo kraje flanki wschodniej od lat wskazują, że to właśnie one najszybciej odczuwają skutki napięć geopolitycznych. Dotyczy to nie tylko zagrożeń wojskowych, lecz także presji migracyjnej, zagrożeń hybrydowych, cyberataków czy potrzeby szybkiego wzmacniania infrastruktury transportowej i logistycznej. Im silniejsza pozycja tych państw przy stole negocjacyjnym, tym większa szansa, że europejskie decyzje będą uwzględniały realia życia i bezpieczeństwa w tej części kontynentu.

Dla zwykłych ludzi praktyczny wymiar takich ustaleń może oznaczać dalsze inwestycje w drogi, kolej, sieci energetyczne, ochronę granic i systemy obronne. To także większa presja na rozwój przemysłu obronnego oraz krajowych zdolności produkcyjnych, które w sytuacji kryzysowej mają znaczenie nie tylko dla wojska, ale również dla stabilności miejsc pracy, zamówień dla firm i funkcjonowania całej gospodarki. Właśnie dlatego dyskusja o reprezentacji państw wschodniej flanki nie jest jedynie sporem o polityczną rangę, lecz dotyczy codziennego poczucia bezpieczeństwa.

  • W spotkaniu Grupy E5 uczestniczyło 5 państw: Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy.
  • Rozmowy dotyczyły przygotowań do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze.
  • Polska przeznacza obecnie na obronność prawie 7 proc. PKB.
  • Na jutro zapowiedziano rozpoczęcie w Gdańsku Konferencji Odbudowy Ukrainy.

Obronność, przemysł i odbudowa Ukrainy

Premier zwrócił uwagę, że Polska już teraz wzmacnia bezpieczeństwo Europy poprzez rekordowe wydatki na obronność, które sięgają niemal 7 procent PKB. Jednocześnie zaapelował do przywódców NATO, aby poważnie potraktowali własne zobowiązania i zwiększyli wysiłek na rzecz budowy zdolności obronnych swoich państw oraz całej Europy. Taki kierunek oznacza, że bezpieczeństwo ma być oparte nie tylko na deklaracjach politycznych, ale także na realnych zasobach: sprzęcie, amunicji, przemyśle i gotowości logistycznej.

Dla obywateli to sygnał, że temat obronności pozostanie jednym z najważniejszych obszarów polityki państwa. W praktyce oznacza to dalsze znaczenie wydatków publicznych związanych z wojskiem, modernizacją armii oraz współpracą przemysłową z partnerami europejskimi. Rozmowy o europejskich przemysłach obronnych są istotne także dlatego, że od ich sprawności zależy tempo uzupełniania zapasów, zdolność wsparcia Ukrainy i odporność krajów regionu na długotrwały kryzys bezpieczeństwa.

Ważnym elementem tego samego procesu ma być rozpoczynająca się jutro w Gdańsku Konferencja Odbudowy Ukrainy. W wydarzeniu mają uczestniczyć liczni przywódcy, dyplomaci i przedstawiciele firm. Ma ono być praktycznym wymiarem wsparcia Polski i Europy dla walczącej Ukrainy - zarówno w obecnej fazie wojny, jak i w perspektywie powojennej odbudowy kraju.

"Niezależnie od różnych zdarzeń, przeprowadzę ją zgodnie z planem. Będzie to kolejny wkład Polski i Europy w odbudowę Ukrainy, pomoc Ukrainie dzisiaj i w odbudowę Ukrainy po wojnie"

Donald Tusk, premier

Znaczenie konferencji wykracza poza samą dyplomację. Odbudowa Ukrainy może w przyszłości oznaczać duże projekty infrastrukturalne, energetyczne i logistyczne, w których uczestniczyć będą również firmy z Polski. Dla regionów zachodniej Polski, w tym dla lubuskiego i Gorzowa Wielkopolskiego, może to oznaczać nowe możliwości gospodarcze związane z transportem, usługami, handlem i zapleczem dla inwestycji kierowanych na wschód. Jednocześnie pozostaje jasne, że warunkiem powodzenia takich planów jest stabilna współpraca między europejskimi partnerami i utrzymanie wspólnego stanowiska wobec bezpieczeństwa kontynentu.