Poniedziałek, 15 czerwca 2026
Imieniny: Wit, Jolanta, Bernard

Płonąca wiata pełna słomy w Płonicy. Osiem zastępów w akcji pod Gorzowem

Gęsty, ciemny dym wznosił się wysoko nad Płonicą i był widoczny z dużej odległości. Zgłoszenia, które dotarły do służb, wskazywały na pożar wiaty, w której magazynowano słomę. Od pierwszych minut było jasne, że sytuacja jest poważna - ogień w takich warunkach potrafi rozprzestrzeniać się błyskawicznie, a każde opóźnienie zwiększa ryzyko strat na sąsiednich zabudowaniach.

Osiem zastępów zadysponowanych do pożaru

Do działań skierowano zarówno jednostki ochotnicze, jak i zawodowe. Na miejscu pracowały zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych z pobliskich miejscowości oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Gorzowa Wielkopolskiego. Łącznie do walki z żywiołem wysłano osiem zastępów straży pożarnej, co dobrze pokazuje skalę zagrożenia i konieczność szybkiego opanowania ognia.

  • pożar dotyczył wiaty, w której składowano słomę
  • dym był widoczny z daleka nad miejscowością Płonica
  • na miejscu działały OSP z okolicy oraz Państwowa Straż Pożarna z Gorzowa Wielkopolskiego

Cała wiata objęta ogniem i ryzyko przeniesienia na zabudowania

Gdy na miejsce dotarli pierwsi strażacy, potwierdził się najczarniejszy scenariusz: pożarem w całości objęta była sporych rozmiarów wiata wypełniona słomą. Dodatkowym problemem była bliskość innych obiektów na posesji. Istniało duże prawdopodobieństwo, że płomienie przeniosą się na pobliskie pomieszczenia gospodarcze - a wtedy akcja mogłaby potrwać znacznie dłużej i przynieść o wiele większe straty.

„Po przyjeździe okazało się, że ogień w całości obejmuje dużą wiatę wypełnioną słomą. Kluczowe było, żeby nie dopuścić do przeniesienia się pożaru na sąsiednie pomieszczenia gospodarcze.”

Państwowa Straż Pożarna z Gorzowa Wielkopolskiego

Ratownicy natychmiast rozpoczęli podawanie prądów wody - równolegle prowadzono natarcie na palącą się konstrukcję oraz działania osłonowe w obronie zagrożonych obiektów. Taka taktyka w podobnych zdarzeniach bywa decydująca: część sił koncentruje się na „zduszeniu” źródła ognia, a część zabezpiecza teren, by płomienie nie przeskoczyły dalej.

  1. natarcie na płonącą wiatę z prądami wody
  2. obrona sąsiednich obiektów na terenie posesji
  3. lokalizacja źródła pożaru i pełne opanowanie ognia

Po kilkunastu minutach intensywnych działań strażacy zlokalizowali źródło pożaru i całkowicie opanowali sytuację. Dzięki temu ogień nie rozwinął się w stronę sąsiednich budynków - te zostały uratowane.

Dogaszanie słomy: praca, która trwa najdłużej

Kiedy płomienie przestały stanowić bezpośrednie zagrożenie, akcja weszła w kolejny, najbardziej czasochłonny etap. Strażacy przystąpili do dogaszania spalonej słomy oraz elementów konstrukcyjnych wiaty. W tego typu pożarach kluczowe jest dokładne sprawdzenie całego pogorzeliska - ogień potrafi tlić się pod warstwami materiału i wrócić nawet po pozornym ugaszeniu.

„Po opanowaniu sytuacji konieczne było długotrwałe dogaszanie i dokładne sprawdzanie pogorzeliska, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia pod słomą.”

Państwowa Straż Pożarna z Gorzowa Wielkopolskiego

Na miejscu kontrolowano teren krok po kroku, upewniając się, że nie ma punktów, które mogłyby doprowadzić do ponownego rozpalenia się ognia. Interwencja w Płonicy zakończyła się opanowaniem pożaru i skuteczną obroną sąsiednich zabudowań, choć sama wiata wraz ze zgromadzoną w niej słomą została poważnie zniszczona.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Kieruje redakcją 24 Gorzów Wielkopolski, stawiając na rzetelność, kontekst i sprawy ważne dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!