Radny Pieńkowski znów na celowniku. Drugi wniosek o wygaszenie mandatu trafi pod obrady komisji
W środę 19 sierpnia Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zajmie się kolejnym wnioskiem o wygaszenie mandatu radnego Sebastiana Pieńkowskiego. To już drugie takie pismo w ciągu ostatnich miesięcy. Autor wniosku ponownie zarzuca radnemu, że nie mieszka w Gorzowie, a jego centrum życiowe znajduje się poza miastem.
Drugi wniosek w sprawie miejsca zamieszkania radnego
Pierwszy wniosek wpłynął w czerwcu, a głosowanie nad nim odbyło się podczas lipcowej sesji Rady Miasta. Wtedy komisja uznała go za bezzasadny. Teraz do rady trafiło kolejne pismo w tej samej sprawie. Autor ponownie podnosi, że Sebastian Pieńkowski nie ma stałego miejsca zamieszkania w Gorzowie, ponieważ pracuje w Lubinie i w Wielkiej Brytanii.
Radny odnosi się do tych zarzutów spokojnie. Jak przekazał, wnioski są anonimowe, nie mają podpisów ani dowodów. Jego zdaniem to sprawa polityczna, a konkretnie zemsta za zgłoszenie do prokuratury. Zapowiedział, że pojawi się na środowym posiedzeniu komisji, aby osobiście odnieść się do stawianych mu zarzutów.
Lipcowe głosowanie: komisja nie dopatrzyła się podstaw
Podczas lipcowej sesji Rady Miasta radni zdecydowali, że pierwszy wniosek jest bezzasadny. Za takim stanowiskiem głosowało 11 radnych, 7 osób wstrzymało się od głosu, a 3 osoby nie wzięły udziału w głosowaniu – wśród nich był sam Sebastian Pieńkowski. Przeciw uznaniu wniosku za bezzasadny głosowała tylko 1 osoba – Halina Kunicka.
Uzasadnienie było jednoznaczne: wniosek oparto wyłącznie na doniesieniach medialnych, bez twardych dowodów. Komisja nie znalazła podstaw, by pozbawić radnego mandatu.
Radny odpowiada: centrum życiowe w Gorzowie od 1981 roku
Sebastian Pieńkowski podkreśla, że jego centrum życiowe od 1981 roku znajduje się w Gorzowie. Od 2005 roku mieszka przy ul. Janockiego. Na potwierdzenie tych słów przedstawił dokumenty – opłaty czynszowe oraz rachunki za prąd za lata 2023-2025. Do tego dochodzi dokumentacja medyczna, rozliczenia podatkowe oraz opieka nad rodzicami, która również wiąże go z miastem.
Radny tłumaczy, że praca w Lubinie ma charakter czasowy i nie wiązała się ze zmianą adresu zameldowania ani z przeprowadzką. Jego zdaniem cała sprawa to element politycznej rozgrywki, a nie realna weryfikacja miejsca zamieszkania.
Co dalej? Decyzja zapadnie na sesji
Środowe posiedzenie komisji to dopiero pierwszy krok. Ostateczne głosowanie nad uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu odbędzie się we wtorek 25 sierpnia podczas Sesji Rady Miasta Gorzowa. To właśnie wtedy radni zdecydują, czy drugi wniosek podzieli los poprzedniego, czy tym razem znajdą w nim podstawy do działania.
Dla mieszkańców Gorzowa ta sprawa ma znaczenie nie tylko formalne. Chodzi o to, czy radni reprezentujący miasto faktycznie w nim mieszkają i czy ich decyzje są podejmowane z myślą o lokalnej społeczności. To również test dla procedur – czy anonimowe doniesienia mogą realnie wpływać na skład Rady Miasta.
Najbliższe dni pokażą, czy komisja i radni podtrzymają wcześniejsze stanowisko, czy też uznają, że tym razem argumenty są wystarczające. Jedno jest pewne – sprawa nie ucichnie do 25 sierpnia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!