Zadymienie w DPS nr 2 przy ul. Walczaka. 70 mieszkańców ewakuowanych
Wieczorne zgłoszenie postawiło służby na nogi. W środę 24 czerwca o godz. 20.34 do dyżurnych trafiła informacja o pożarze w Domu Pomocy Społecznej nr 2 przy ul. Walczaka w Gorzowie. Z okien budynku było widać dym, a na miejsce skierowano znaczące siły ratownicze.
Siedem zastępów i ewakuacja całego obiektu
Do akcji zadysponowano łącznie 7 zastępów straży pożarnej. W rejon DPS-u przy ul. Walczaka przyjechały też policja i pogotowie. Równolegle rozpoczęto ewakuację osób przebywających w środku - zarówno mieszkańców, jak i pracowników.
Doszło do pożaru w budynku Domu Pomocy Społecznej. Strażacy przeszukali budynek, znaleźli źródło ognia i przystąpili do akcji gaśniczej. Z budynku zostało ewakuowanych 70 pensjonariuszy oraz 4 osoby z personelu. Ewakuowane zostały również wszystkie osoby leżące. Na szczęście nikt nie został poszkodowany
Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej
Jak podkreślają służby, działania prowadzone były tak, by sprawnie i bezpiecznie wyprowadzić wszystkich znajdujących się w obiekcie, w tym osoby wymagające transportu na łóżkach i wózkach. Całość prowadzono pod kątem możliwego zadymienia i zagrożenia dla dróg ewakuacji.
Co się paliło i jak wyglądała akcja gaśnicza
Po przeszukaniu budynku strażacy zlokalizowali źródło pożaru. Ustalono, że ogień pojawił się w kantorku znajdującym się w pomieszczeniach piwnicznych. Paliły się m.in. śmieci, pieluchy, elementy mebli oraz inne składowane tam rzeczy.
W trakcie działań ratowniczych strażacy wynosili z budynku nadpalone i spalone przedmioty, a następnie przelewali je wodą, by wyeliminować ryzyko ponownego zapłonu. Jednocześnie kontrolowano kolejne pomieszczenia, by upewnić się, że dym nie stwarza zagrożenia dla osób i że ogień nie przeniósł się w inne części obiektu.
- Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło 24 czerwca o godz. 20.34.
- Na miejsce skierowano 7 zastępów straży pożarnej oraz policję i pogotowie.
- Ewakuowano 70 pensjonariuszy i 4 osoby z personelu, w tym wszystkie osoby leżące.
Autobus MZK jako doraźne schronienie
Na czas działań służb podstawiono autobus MZK, w którym osoby ewakuowane mogły schronić się i przeczekać interwencję. To rozwiązanie pozwoliło zabezpieczyć mieszkańców i personel przed wychłodzeniem oraz usprawniło organizację akcji na miejscu.
Najważniejsza informacja z punktu widzenia rodzin i mieszkańców Gorzowa jest jedna: mimo zadymienia i konieczności ewakuacji nikt nie został poszkodowany. Służby zakończyły działania po opanowaniu pożaru i usunięciu nadpalonych materiałów z piwnicy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!