IC Bamberka podbija trasę Gorzów–Poznań. Od grudnia będzie jeszcze więcej pociągów
Nowy pociąg IC Bamberka, który od 4 września 2026 kursuje między Gorzowem a Poznaniem, okazał się strzałem w dziesiątkę. W ciągu pierwszego miesiąca składem podróżowało 25 tysięcy pasażerów, a po pół roku liczba ta wzrosła do 100 tysięcy na trasie Gorzów–Poznań i ponad 150 tysięcy we wszystkich relacjach. To wyraźny sygnał, że mieszkańcy regionu czekali na szybkie i komfortowe połączenie ze stolicą Wielkopolski.
Bamberka łączy Gorzów z Poznaniem w 90 minut
Pociąg IC Bamberka kursuje przez Krzyż, zatrzymując się na stacjach Gorzów Wielkopolski Wschodni, Zwierzyn i Nowe Drezdenko. Podróż z Gorzowa do Poznania trwa około 90 minut – to czas porównywalny z jazdą samochodem, ale bez stresu związanego z korkami i szukaniem miejsca parkingowego. Pociąg wyjeżdża z Gorzowa o 16:07 i przyjeżdża do Poznania o 17:40, a w stronę przeciwną wyrusza z Poznania o 13:59, docierając do Gorzowa o 15:31.
Za komfort podróży odpowiada nowoczesny pojazd SD85, wyposażony w fotele pierwszej i drugiej klasy, stoliki, klimatyzację, gniazdka elektryczne oraz przestrzeń dla rowerów. Dzięki temu Bamberka sprawdza się zarówno w codziennych dojazdach do pracy, jak i w weekendowych wypadach.
Dlaczego pasażerowie wybierają IC zamiast Polregio?
Sukces frekwencyjny Bamberki to nie tylko zasługa nowego taboru. Pociągi PKP Intercity kursują punktualnie, podczas gdy Polregio w ostatnich miesiącach zmaga się z odwołaniami, opóźnieniami i brakami taboru. Lubuskie szynobusy często stoją w serwisach, co dodatkowo pogarsza sytuację podróżnych. IC Bamberka stała się więc realną alternatywą dla auta, oferując przejazd z centrum do centrum.
Na problemy z połączeniami regionalnymi zwróciła uwagę posłanka Krystyna Sibińska, która skomentowała sytuację na torach. Jej zdaniem mieszkańcy zasługują na stabilną i przewidywalną kolej, a Bamberka pokazuje, że da się to osiągnąć, gdy odpowiedzialność za przewozy bierze na siebie sprawny operator.
Lokalne nazwy dla pociągów – Papusza, Stilon, Edward Jancarz
Przy okazji sukcesu Bamberki lokalni działacze zorganizowali briefing poświęcony nazwom dla kolejnych składów. Profesor Przemysław Słowiński zaproponował, aby jeden z pociągów nosił imię Papuszy – Bronisławy Wajs, poetki pochodzenia romskiego związanej z regionem. Leszek Sokołowski wskazywał z kolei na tradycje Stilonu, znanej gorzowskiej firmy, a posłanka Krystyna Sibińska przypomniała o zasługach Edwarda Jancarza, legendarnego żużlowca. Każda z tych propozycji ma swoich zwolenników, a ostateczna decyzja może wpłynąć na jeszcze większe utożsamienie mieszkańców z nowymi pociągami.
Warto przypomnieć, że PKP Intercity ma już w swojej ofercie pociągi o nazwach IC Wielkopolanin, IC Posnania, IC Goplana, IC Cybina czy IC Bogdanka. Bamberka dołączyła do tego grona i szybko zdobyła uznanie podróżnych.
Od grudnia 2026 roku – dwugodzinny takt i więcej połączeń
Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy liczą na jeszcze lepszą ofertę. Wiceminister Piotr Malepszak zapowiedział, że od połowy grudnia 2026 liczba pociągów na trasie Gorzów–Poznań wzrośnie z obecnych 5 par do 8 par dziennie. Oznacza to wprowadzenie 2-godzinnego taktu kursowania, co znacznie ułatwi planowanie podróży. Pociągi będą odjeżdżać z Gorzowa m.in. o 07:54, 11:52, 14:24, 16:07, 18:23 i 19:47, a z Poznania o 05:55, 08:42, 12:27, 13:59, 16:27 i 17:59.
To nie koniec inwestycji w kolej w naszym regionie. W planach są bowiem nowe mosty, łącznica w Kostrzynie nad Odrą oraz realizacja Magistrali Zachodniej. Te projekty mogą w przyszłości jeszcze bardziej skrócić czas przejazdu i zwiększyć liczbę połączeń, co z pewnością ucieszy wszystkich korzystających z kolei.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Dla mieszkańców Gorzowa i okolic rozwój połączeń kolejowych to przede wszystkim realna alternatywa dla samochodu. Krótszy czas podróży, komfortowe warunki i coraz częstsze kursy sprawiają, że kolej staje się naturalnym wyborem w codziennych dojazdach do Poznania, ale także w podróżach służbowych czy rodzinnych. Wzrost liczby pociągów do ośmiu par dziennie oznacza, że bez większego planowania będzie można wsiąść do pociągu i wrócić tego samego dnia.
To także szansa na odciążenie dróg i zmniejszenie emisji spalin, co ma znaczenie dla jakości powietrza w naszym mieście. Kolej przestaje być wreszcie synonimem opóźnień i awarii, a staje się nowoczesną i niezawodną usługą publiczną.
Co dalej?
Najbliższe miesiące pokażą, czy frekwencja na Bamberce utrzyma się na wysokim poziomie, ale wszystko na to wskazuje, że zapotrzebowanie na szybkie połączenia z Poznaniem będzie rosnąć. Wprowadzenie dwugodzinnego taktu od grudnia 2026 roku to krok w dobrym kierunku, a kolejne inwestycje infrastrukturalne mogą sprawić, że Gorzów stanie się jeszcze lepiej skomunikowany z resztą kraju. Czekamy zatem na rozwój wydarzeń i trzymamy kciuki za kolejne pociągi – najlepiej z lokalnymi nazwami, które podkreślą tożsamość naszego regionu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!