Pożar na polu w Baranowicach: spłonął ciągnik z prasą, ogień zajął łąkę i baloty siana
Niedzielne popołudnie w Baranowicach w gminie Santok przyniosło groźne zdarzenie na jednym z pól. Ogień pojawił się przy pracującym sprzęcie rolniczym i w krótkim czasie przeniósł się na składowane materiały. Straty okazały się poważne: doszczętnie zniszczone maszyny, spalone baloty oraz wypalona część łąki.
Zgłoszenie o 15.01 i szybka mobilizacja służb
Zgłoszenie o pożarze ciągnika rolniczego wpłynęło do służb w niedzielę o godz. 15.01. Do Baranowic skierowano łącznie 4 zastępy straży pożarnej. Już po dotarciu na miejsce strażacy zastali pożar w rozwiniętej fazie.
Płonął ciągnik rolniczy wyposażony w ładowacz czołowy, a także podczepiona do niego prasa belująca. Ogień objął również sprasowane baloty siana leżące w pobliżu, co dodatkowo utrudniało działania i zwiększało ryzyko rozprzestrzenienia się płomieni na teren łąki.
Sprzęt zniszczony, łąka wypalona. Na szczęście bez poszkodowanych
Bilans pożaru to nie tylko spalony pojazd i maszyna, ale też szkody w terenie. W wyniku zdarzenia ucierpiały także zasoby paszy i użytki zielone.
- spaleniu uległa prasa do siana oraz ciągnik rolniczy
- ogień strawił kilkadziesiąt balotów siana
- spłonęło kilka hektarów łąki
Służby podkreślają, że najważniejsze jest to, iż w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Akcja na miejscu nie zakończyła się od razu po opanowaniu płomieni - konieczne było też dogaszanie tlących się materiałów.
Spaleniu uległa prasa do siana oraz ciągnik rolniczy, a także kilka hektarów łąki i kilkadziesiąt balotów siana. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Trwa dogaszanie.
Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej
Kolejna interwencja strażaków tego dnia
Jak przekazano, niedziela była dla strażaków wyjątkowo pracowita. Zanim doszło do pożaru w Baranowicach, służby interweniowały już w innych zdarzeniach: najpierw w Lubnie palił się las, a następnie zboże. Pożar w gminie Santok był więc kolejną tego dnia akcją, wymagającą zaangażowania sił i środków.
Działania w Baranowicach skoncentrowały się na zatrzymaniu ognia przy maszynach i niedopuszczeniu do dalszego rozprzestrzenienia się płomieni na kolejne fragmenty łąki oraz pozostałe baloty. Po zakończeniu gaszenia strażacy prowadzili dogaszanie, by wyeliminować ryzyko ponownego zapłonu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!