Kolejowy paraliż w Gorzowie: Polregio odwołuje kursy, pasażerowie przesiadają się do autobusów
Poranek na dworcu w Gorzowie Wielkopolskim zaczął się niepozornie. Pociąg regio Ujście Warty, który wyruszył o 6:27, dojechał do Poznania zaledwie z 3-minutowym opóźnieniem. Chwilę później sytuacja na torach zaczęła jednak gwałtownie się pogarszać – dla wielu podróżnych ten dzień oznaczał niemal całkowity rozpad planu dojazdów.
Najmocniej odczuwalne problemy dotknęły osoby korzystające z połączeń regionalnych, przede wszystkim na linii kolejowej numer 203. W praktyce oznaczało to, że zamiast pociągów pojawiły się autobusy, a czas przejazdu – jak relacjonowali pasażerowie – wyraźnie się wydłużył. Na tablicach informacyjnych i w komunikatach dominowało jedno słowo: „odwołany”.
Linia 203: pociągi Polregio skasowane, w ich miejsce autobusy
Z oficjalnych komunikatów wynika, że pociągi Polregio kursujące z Kostrzyna przez Gorzów Wielkopolski do Krzyża były masowo wycofywane z rozkładu jazdy. W zamian za każdy zaplanowany pociąg wprowadzono autobusową komunikację zastępczą. Dla podróżnych to nie tylko zmiana środka transportu, ale też znaczące wydłużenie podróży i większe zmęczenie – autobusy muszą dojechać pod każdą stację kolejową na trasie.
„Zamiast normalnego przejazdu po szynach dostajemy objazd autobusem przez wszystkie stacje. To zabiera mnóstwo czasu.”
pasażer z Gorzowa Wielkopolskiego
Osoby, które musiały dostać się w kierunku Krzyża, szukały alternatyw. Z informacji widocznych w systemie Portal Pasażera wynikało, że to składy PKP Intercity jako jedyne utrzymywały przejazdy bez większych opóźnień na tej relacji.
Gorzów – Kostrzyn: do 13:00 po torach tylko TLK Bory Tucholskie
Jeszcze bardziej napięta sytuacja panowała na odcinku łączącym Gorzów Wielkopolski z Kostrzynem. To fragment linii 203, na którym przewoźnik regionalny już wcześniej – podczas innych kłopotów na lubuskim odcinku – decydował się na odwoływanie połączeń. Tym razem skala była wyjątkowo duża: wszystkie połączenia regionalne zaplanowane do godziny 13 zostały wycofane z rozkładu.
Według dostępnych informacji jedynym pociągiem, który miał kursować po szynach do i z Kostrzyna, był TLK Bory Tucholskie. Dla wielu pasażerów oznaczało to konieczność dopasowania całego dnia do jednego składu lub długie oczekiwanie na zastępcze autobusy.
- Ujście Warty wyjechał o 6:27 i dotarł do Poznania z 3-minutowym opóźnieniem.
- Na linii kolejowej numer 203 (Kostrzyn – Gorzów Wielkopolski – Krzyż) pociągi Polregio były masowo odwoływane, a uruchomiono autobusową komunikację zastępczą.
- Na odcinku Gorzów Wielkopolski – Kostrzyn do godziny 13 po torach miał jechać tylko TLK Bory Tucholskie.
Problemy także w kierunku Zielonej Góry i na połączeniach dalekobieżnych
To nie był koniec utrudnień. Na trasie Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra pociągi nie wyjechały na tory z powodu awarii taboru. Część kursów odwołano na całej długości trasy, a niektóre nie pojechały jedynie na wybranych odcinkach – wskazywano m.in. fragment między Gorzowem a Zbąszynkiem.
Paraliż dotknął również pasażerów dalekobieżnych. Rano z gorzowskiego dworca nie wyruszył IC Lubuszanin – skład został całkowicie odwołany na odcinku Gorzów Wielkopolski – Zbąszynek. Dalej, już od Zbąszynka, pociąg poruszał się z dużym opóźnieniem, które – jak wynikało z informacji dla podróżnych – było skutkiem awarii sieci trakcyjnej.
„Nie jesteśmy w stanie jechać zgodnie z planem – część składów nie wyjechała, a część zastąpiono autobusami.”
informacja dla podróżnych na dworcu w Gorzowie Wielkopolskim
W efekcie wielu mieszkańców regionu – dojeżdżających do pracy, szkół czy na przesiadki w węzłach takich jak Zbąszynek – musiało na bieżąco weryfikować sytuację. Przy tak dynamicznych zmianach kluczowe było sprawdzanie bieżących komunikatów i realnych godzin odjazdów, bo rozkład jazdy w praktyce przestał odzwierciedlać to, co działo się na torach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!