Środa, 1 lipca 2026
Imieniny: Halina, Marian, Otton

687 odwołanych pociągów w czerwcu. Połączenie do Gorzowa nie ruszyło ani razu

Czerwiec 2026 roku okazał się najtrudniejszym miesiącem dla lubuskiej kolei od czasu prowadzenia statystyk. W całym województwie odwołano 687 pociągów regionalnych, a najbardziej dotknięci konsekwencjami byli pasażerowie korzystający z połączenia Kostrzyn - Gorzów Wielkopolski, które przez cały miesiąc nie wyjechało na trasę ani razu.

Miesiąc pełen odwołań na lubuskich torach

Zestawienie przygotowane przez stowarzyszenie Komunikacja.org pokazuje, że skala problemu była ogromna. Spośród 687 odwołanych kursów aż 427 wypadło z rozkładu całkowicie, a 260 zostało skróconych do części trasy. Liczby te stawiają czerwiec 2026 na poziomie rekordowym, równym wynikowi z listopada 2024 roku.

Na tle wcześniejszych miesięcy tegoroczny bilans wypada wyjątkowo źle. W porównaniu z danymi z poprzednich lat skala zakłóceń wyraźnie wzrosła, a problem nie dotyczył pojedynczych kursów, lecz całych odcinków i powtarzających się relacji. To oznaczało dla podróżnych konieczność szukania zastępczego transportu praktycznie każdego dnia.

Końcówka czerwca szczególnie uderzyła w pasażerów

Największe nasilenie odwołań przypadło na ostatni tydzień miesiąca. W ciągu zaledwie 7 dni z rozkładu zniknęło 297 połączeń, co stanowi najwyższy tygodniowy wynik od początku prowadzenia statystyk. Dotychczasowy rekord wynosił 252 odwołane pociągi i został zanotowany 1 lutego 2026 roku.

Najtrudniejszym dniem był poniedziałek 29 czerwca, kiedy nie pojechało 62 pociągi. Wcześniej, 28 czerwca oraz 30 czerwca, dzienna liczba odwołań sięgnęła po 54 składy. Z kolei bez żadnego odwołania minęły tylko 2 dni z rzędu w środku miesiąca, gdy obowiązywał rozkład weekendowy.

Gorzów najsilniej odczuł problemy z połączeniami

Najbardziej symboliczny przykład dotyczy składu R 88366 relacji Kostrzyn - Gorzów Wielkopolski. W czerwcu został on odwołany 21 razy, co w praktyce oznacza, że przez cały miesiąc nie pojawił się na trasie ani razu. Dla mieszkańców Gorzowa i okolic to oznaczało codzienną konieczność szukania innego sposobu dotarcia do celu.

Na liście najczęściej odwoływanych połączeń znalazły się też inne regionalne relacje. Składy R 77233 z Małomic do Żagania oraz R 77963 z Zielonej Góry do Małomic wypadały z rozkładu po 20 razy, a pociąg R 77965 z Żagania do Zielonej Góry - 19 razy. Problem nie ograniczał się więc do jednej trasy, lecz obejmował kilka ważnych kierunków w regionie.

Rekord za rekordem i coraz bliżej rocznego maksimum

Statystyki za 30 czerwca pokazują także, jak szybko narastał tegoroczny kryzys. Tego dnia odwołano pociąg numer 3000 w 2026 roku. Dla porównania, w 2024 roku taki próg został osiągnięty dopiero 10 lipca, a w 2025 roku dopiero 25 października.

Obecny roczny rekord wynosi 5849 odwołanych pociągów, ale wszystko wskazuje na to, że w 2026 zostanie pobity. Wśród połączeń najczęściej wypadających z rozkładu aż 23 składy były odwoływane częściej niż 10 razy, a na czele zestawienia ponownie znalazł się szynobus obsługujący Gorzów.

Dlaczego ta sytuacja ma znaczenie dla mieszkańców regionu

Tak duża liczba odwołań uderza bezpośrednio w codzienne funkcjonowanie pasażerów. Dla wielu osób kolej jest podstawowym środkiem dojazdu do pracy, szkoły czy urzędu, dlatego każda zmiana w rozkładzie oznacza realne utrudnienia w planowaniu dnia. Szczególnie mocno widać to na trasach, które przez miesiąc praktycznie przestały działać.

Najbardziej odczuwalne są skutki na połączeniach między Gorzowem, Kostrzynem i Zieloną Górą, a także na trasach do Frankfurtu nad Odrą i Görlitz, gdzie również notowano liczne odwołania. W praktyce problem dotyczy więc nie tylko pojedynczych gmin, ale całej sieci komunikacyjnej regionu.

W czerwcu skala zakłóceń osiągnęła poziom, którego nie da się już traktować jako incydentu. Liczby pokazują systemowy problem, a pasażerowie z Gorzowa znaleźli się w samym jego centrum. Jeśli trend się utrzyma, 2026 może zakończyć się nowym, niechcianym rekordem.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
KJ

Katarzyna Jurewicz

Opisuje gorzowskie drogi i komunikację, a także inicjatywy mieszkańców - praktycznie, blisko ludzi i bez zbędnych emocji.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!