Niedziela, 5 lipca 2026
Imieniny: Karolina, Antoni, Bartłomiej

Stal Gorzów bezradna w Lublinie. Motor wygrał wysoko po dominacji na torze

Orlen Oil Motor Lublin rozbił Stal Gorzów 57:32, a goście przez większość meczu nie potrafili znaleźć sposobu na dopasowanie się do toru. Mimo kilku mocnych momentów Andersa Thomsena i Oskara Palucha, gorzowianie nie zdołali zatrzymać rozpędzonych gospodarzy ani odwrócić losów spotkania.

Fatalny początek ustawił mecz

Już od pierwszych biegów było widać, że Stal ma ogromne problemy z lubelską nawierzchnią. Motor szybko wykorzystał przewagę startów i na otwarcie meczu wyszedł na podwójne prowadzenie po skutecznej jeździe Martina Vaculika i Kacpra Woryny. Gorzowianie nie byli w stanie skutecznie zamknąć rywali przy krawężniku, a pierwsza seria zakończyła się wynikiem, który od razu postawił gości w trudnej sytuacji.

W biegu młodzieżowym nerwowo zrobiło się jeszcze przed startem, gdy Oskar Paluch ruszył się pod taśmą i został upomniany przez arbitra. W powtórce popis dał Bartosz Jaworski, a mimo ambitnej walki z gorzowską parą Sven Cerjak dowiózł punkt dla gospodarzy. Po czterech wyścigach Motor prowadził już 16:8, a Stal musiała gonić wynik od bardzo dużej straty.

Thomsen i Paluch walczyli, ale Motor odpowiadał mocniej

Druga część meczu przyniosła kilka lepszych momentów dla zespołu z Gorzowa. Anders Thomsen w siódmym biegu pokazał klasę, świetnie rozgrywając pierwszy łuk i mijając zarówno Martina Vaculika, jak i Fredrika Lindgrena. To był jeden z najefektowniejszych fragmentów spotkania z udziałem gości, ale pojedynczy sukces nie przełożył się na trwałą zmianę obrazu rywalizacji.

Wcześniej i później Motor regularnie odpowiadał celnymi startami i dobrą jazdą parą. Cierniak z Woryną wygrali podwójnie z Pollestadem i Hubertem Jabłońskim, a po ośmiu biegach gospodarze odskoczyli na 32:16. Stal punktowała tylko momentami - choć Paluch potrafił obronić się przed atakami Fredrika Lindgrena, a Thomsen jeszcze raz pokazał szybkość, to kolejne wyścigi kończyły się po myśli lublinian.

Wykluczenie Vaculika i przesądzony wynik

Duży cios dla gości przyszedł w dziewiątym biegu, gdy Martin Vaculik został wykluczony za przekroczenie limitu dwóch minut, bo na starcie zgasł mu motocykl. To miała być szansa na odrobienie strat, ale pech dopadł też Igora Korduna, którego sprzęt odmówił posłuszeństwa na dystansie. Stal wygrała ten bieg 3:2, lecz nie zdołała pójść za ciosem.

W kolejnych wyścigach Motor systematycznie domykał spotkanie. W trzynastej gonitwie Bartosz Jaworski zamknął Thomsena na pierwszym łuku, a Bartosz Zmarzlik dojechał z partnerem na podwójnym prowadzeniu, co dało gospodarzom wynik 49:28 przed biegami nominowanymi. Ostatecznie żadna z ostatnich prób Stali nie zmieniła już losów meczu.

Końcówka należała do Thomsena, ale nie do całej drużyny

Biegi nominowane tylko potwierdziły przewagę gospodarzy. W czternastym wyścigu Vaculik i Woryna bez problemu wygrali podwójnie, a Paluch z Kordunem musieli uznać ich wyższość. Rozmiary porażki Stali jeszcze wzrosły, choć na sam koniec kibice zobaczyli najbardziej zacięty bieg dnia.

W ostatniej gonitwie Thomsen najlepiej wyszedł spod taśmy i przez cztery okrążenia skutecznie odpierał ataki Bartosza Zmarzlika, dowożąc zwycięstwo. Przedpełski zamknął Mateusza Cierniaka, ale zawodnik Motoru i tak zdołał zdobyć punkt, co ustaliło remis 3:3 w biegu kończącym mecz. Całe spotkanie zakończyło się wygraną Motoru Lublin 57:32.

Dlaczego ten wynik ma znaczenie dla Gorzowa

To spotkanie było ważne dla lokalnych kibiców, bo pokazuje realny stan formy Stali Gorzów w konfrontacji z jednym z najmocniejszych zespołów w lidze. Taka porażka ma znaczenie nie tylko sportowe, ale też emocjonalne - dla sympatyków klubu to sygnał, że drużyna potrzebuje lepszego dopasowania do toru i większej skuteczności całego składu, jeśli chce skutecznie rywalizować na najwyższym poziomie.

Co dalej po porażce w Lublinie

Najmocniejszymi punktami Stali byli Anders Thomsen i Oskar Paluch, jednak ich dobre występy nie wystarczyły, by obronić wynik ani realnie zagrozić Motorowi. Mecz zakończył się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy, a gorzowianie będą musieli wyciągnąć wnioski przede wszystkim z fatalnego początku i licznych problemów sprzętowych oraz startowych.

Informacje przekazał lokalny portal informacyjny na podstawie relacji z meczu Orlen Oil Motor Lublin – Stal Gorzów.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TC

Tomasz Chmielewski

Relacjonuje kulturę i wydarzenia sportowo-rekreacyjne w Gorzowie, szukając tematów z energią i lokalnym charakterem.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!