Gorzów wyludnia się najszybciej w Polsce. W rok zniknął ponad tysiąc mieszkańców
Gorzów Wielkopolski bije niechlubne rekordy. Z najnowszego zestawienia opublikowanego przez Forsal.pl wynika, że w ciągu ostatniego roku miasto straciło 1 131 zameldowanych mieszkańców, co daje spadek o 0,99 procent. To najgorszy wynik wśród wszystkich osiemnastu polskich stolic województw. W ujęciu statystycznym z miasta znika niemal jedna osoba na sto.
Na koniec 2024 roku w Gorzowie zameldowanych było 114 700 osób. Dwanaście miesięcy później liczba ta spadła do 113 569. Tak drastyczne tempo wyludniania stawia nasze miasto na ostatnim miejscu w kraju, wyprzedzając nawet Kielce, gdzie odnotowano spadek o 0,94 procent. Choć to Łódź traci najwięcej mieszkańców w liczbach bezwzględnych (niemal 16 osób dziennie), to procentowo to właśnie Gorzów jest liderem negatywnego rankingu.
Długoterminowy trend: 22 tysiące osób mniej od 2002 roku
Spadek z ostatnich dwunastu miesięcy to nie jest jednorazowa anomalia. Z szerszej perspektywy lat 2002–2025 Gorzów stracił łącznie ponad 22 tysiące mieszkańców, co oznacza regres o blisko 18 procent. To pokazuje, że problem wyludniania narasta od lat i nie ma charakteru przejściowego.
Eksperci i analitycy są zgodni, że głównym czynnikiem wypychającym ludzi z miasta jest lokalny rynek pracy. Młodzi gorzowianie masowo wybierają studia w większych ośrodkach i najczęściej już tu nie wracają. Magnesem, który od lat skutecznie wysysa z nas wykwalifikowane kadry, są przede wszystkim Poznań oraz Berlin, gdzie szanse na rozwój zawodowy i lepsze zarobki są nieporównywalnie większe.
Suburbanizacja: ucieczka za miasto uderza w budżet
Równie niszcząca dla statystyk jest tak zwana suburbanizacja. Jak zauważają autorzy raportu Forsal.pl, problem ucieczki z centrum na przedmieścia dotyczy całej Polski, ale w Gorzowie uderza on w miejską kasę z podwójną siłą. Zamożniejsi mieszkańcy wyprowadzają się za administracyjne granice miasta, budując domy lub kupując nieruchomości w sąsiednich, podmiejskich gminach.
Choć nadal każdego dnia przyjeżdżają do Gorzowa do pracy, na duże zakupy czy odwożąc dzieci do szkoły, to formalnie przestają być obywatelami miasta, zabierając ze sobą cenne wpływy z podatków. To zjawisko dodatkowo pogłębia problemy finansowe samorządu, który traci nie tylko mieszkańców, ale i środki na utrzymanie miejskiej infrastruktury.
Magistrat broni się alternatywnymi danymi GUS
W obliczu tak druzgocących doniesień ogólnopolskich mediów, władze miasta starają się ratować wizerunek i łagodzić kryzysową narrację. Gorzowski magistrat już wcześniej odrzucił tradycyjne wyliczenia i powoływał się na najnowsze, eksperymentalne badanie Głównego Urzędu Statystycznego. Opracowanie to omija kryterium meldunkowe, skupiając się na analizie tak zwanych śladów życia, czyli aktywności ludzi w rejestrach ZUS, NFZ czy systemie edukacji.
Z tej alternatywnej perspektywy urzędnicy próbują udowodnić, że sytuacja jest pod kontrolą. Podkreślają, że na koniec 2025 roku w mieście faktycznie przebywało 131 295 osób, a spadek względem poprzedniego roku wyniósł w tym ujęciu zaledwie 361 osób. Głównym ratunkiem dla miejskiej demografii mają być obcokrajowcy, których liczba wzrosła w rok o blisko 8 procent i stanowią oni obecnie już ponad 13 procent wszystkich osób przebywających w Gorzowie.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Dla przeciętnego gorzowianina te liczby nie są tylko suchą statystyką. Mniejsza liczba mieszkańców to mniejsze wpływy z podatków, co w praktyce może oznaczać mniej pieniędzy na szkoły, drogi czy komunikację miejską. To także sygnał dla inwestorów, którzy patrząc na kurczące się miasto, mogą wahać się przed lokowaniem tu swoich firm.
Z drugiej strony, urzędowe zaklinanie rzeczywistości nie zmienia faktu, że tradycyjne zestawienie pozostaje bezlitosne i ostatecznie stawia Gorzów w pozycji najszybciej zwijającego się miasta wojewódzkiego w Polsce. Pytanie brzmi: czy władze miasta w końcu zmierzą się z problemem, czy nadal będą szukać pocieszenia w alternatywnych statystykach?
Informacje przekazał Główny Urząd Statystyczny oraz Forsal.pl.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!