Gorzów rezygnuje z Półmaratonu. Miasto po cichu wycofało się z organizacji imprezy
Miał być sportowym hitem i wizytówką miasta, a skończyło się na cichym wycofaniu. Gorzowski Nocny Półmaraton, zapowiadany z wielką pompą na lipiec, a potem przesuwany na wrzesień, ostatecznie nie odbędzie się w tym roku. Urząd Miasta przyznał się do tego dopiero po interwencji naszej redakcji. Powód? Brak pieniędzy – zamiast planowanych 475 tys. zł od sponsora strategicznego, wpłynęła oferta wsparcia w wysokości zaledwie 50 tys. zł.
Od wielkich zapowiedzi do spektakularnego fiaska
Jeszcze w grudniu 2025 roku urzędnicy ogłaszali, że pracują nad nową, prestiżową imprezą biegową, która na stałe wpisze się w kalendarz miejskich wydarzeń. Na lutowej sesji Rady Miasta wiceprezydent Izabela Piotrowicz zapowiadała nocny półmaraton na początku lipca, z okazji urodzin Gorzowa. Kosztorys opiewał na około 500 tys. zł, a miasto szukało sponsorów, podkreślając, że bez zewnętrznego finansowania projekt nie ma sensu.
Rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. W marcu dyrektor wydziału sportu Dawid Kuraszkiewicz przyznał, że lipcowy termin jest nieaktualny i wyznaczono nowy – roboczo na wrzesień. Z kolei w kwietniu sekretarz miasta Bartosz Kmita poinformował naszą redakcję, że porzucono również nocną formułę. Bieg miał się odbyć w ciągu dnia, z limitem zaledwie 1000 uczestników i budżetem 475 tys. zł.
Miasto po cichu wycofuje się z organizacji
Do wrześniowego biegu został miesiąc, a wokół imprezy panowała cisza. Dopiero nasze pytania skierowane do Urzędu Miasta ujawniły, że projekt upadł. Sekretarz miasta Bartosz Kmita potwierdził, że wydarzenie planowane na pierwszą połowę września ostatecznie się nie odbędzie, a miasto całkowicie wycofało się z organizacji w bieżącym roku.
Wszystko wskazuje na to, że gdyby nie nasze dziennikarskie zapytanie, mieszkańcy i biegacze mogliby w ogóle nie dowiedzieć się o odwołaniu imprezy. To poważny sygnał dotyczący transparentności działań miejskich urzędników.
Dlaczego zrezygnowano? Brak możliwości spięcia budżetu
Głównym powodem odwołania biegu są kwestie finansowe. Jak tłumaczy miasto, „brak możliwości spięcia budżetu” sprawił, że projekt trafił do kosza. Konkretnie chodzi o fiasko rozmów z potencjalnym partnerem strategicznym – spółką Skarbu Państwa, od której oczekiwano wsparcia w wysokości 400-500 tys. zł. Tymczasem spółka zaproponowała jedynie 50 tys. zł.
Rozmowy z potencjalnym partnerem strategicznym – spółką Skarbu Państwa – zakończyły się ustnie przekazaną propozycją wsparcia w wysokości 50 tysięcy złotych. Kwota ta była diametralnie niższa od zakładanej we wcześniejszej fazie rozmów i dalece niewystarczająca do zbilansowania budżetu niezbędnego do organizacji tak dużego przedsięwzięcia.
Bartosz Kmita, sekretarz miasta Gorzowa
W konsekwencji magistrat zrezygnował z podpisania umowy i wstrzymał ustalenia z lokalnym partnerem. Projekt nie dotarł nawet do etapu uzgodnień drogowych – prace nad projektami tymczasowej organizacji ruchu zostały zawieszone, a dokumentacja nie trafiła do zaopiniowania przez Miejskiego Inżyniera Ruchu.
Zaniechanie tych czynności miało na celu uniknięcie generowania niepotrzebnych kosztów miejskich oraz prac administracyjnych przy projekcie, od którego realizacji odstąpiono.
Bartosz Kmita, sekretarz miasta Gorzowa
Za zimno na nocny bieg we wrześniu?
Sekretarz miasta odniósł się również do kwestii porzucenia nocnej formuły. Jak wyjaśnił, przesunięcie imprezy na wrzesień zrodziło ryzyko, że wieczorne temperatury w tym okresie mogłyby być odczuwalnie niskie, co negatywnie wpłynęłoby na komfort termiczny zawodników na 21-kilometrowej trasie.
Urzędnicy deklarują, że nie wykluczają powrotu do pomysłu w kolejnych latach, jednak uzależniają to od wcześniejszego zagwarantowania finansowania zewnętrznego. Na chwilę obecną nie wyznaczono żadnej nowej daty wydarzenia.
Dla lokalnej społeczności to nie tylko sportowa porażka, ale przede wszystkim sygnał o problemach z pozyskiwaniem środków na miejskie inicjatywy. Gorzów, który chce być postrzegany jako miasto aktywne i przyjazne biegaczom, traci szansę na promocję i integrację mieszkańców. Odwołanie imprezy bez oficjalnego komunikatu to także cios w zaufanie do urzędu.
Co dalej? Miasto zapewnia, że temat nie jest zamknięty na zawsze, ale bez realnego wsparcia finansowego trudno będzie o organizację tak dużego przedsięwzięcia. Mieszkańcy i biegacze mogą jedynie liczyć na to, że w przyszłym roku urzędnicy podejdą do tematu z większą rozwagą i transparentnością.
Informacje przekazał Urząd Miasta Gorzowa.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!