Po pożarze w DPS nr 2 przy Walczaka: mieszkańcy rozlokowani w regionie, powrót po kontrolach
Środowy wieczór 24 czerwca w Gorzowie przyniósł nerwowe chwile w Domu Pomocy Społecznej nr 2 przy ul. Walczaka. W budynku pojawił się ogień, a służby musiały zadziałać szybko – stawką było bezpieczeństwo osób starszych i schorowanych, w tym tych wymagających transportu na łóżkach.
Na miejsce skierowano 7 zastępów straży pożarnej, a w działania włączyły się także policja i pogotowie. Z zadymionego obiektu ewakuowano 70 pensjonariuszy oraz 4 pracowników personelu. Jak ustalono, źródłem pożaru był piwniczny kantorek. Ogień ugaszono, a w zdarzeniu – co szczególnie ważne – nikt nie odniósł obrażeń.
Ewakuacja bez ofiar i szybkie rozlokowanie podopiecznych
Po opanowaniu sytuacji rozpoczęła się druga, równie wymagająca część działań: zapewnienie mieszkańcom DPS nr 2 opieki i miejsc pobytu w warunkach odpowiadających ich potrzebom zdrowotnym. Część osób wymagających najbardziej specjalistycznej opieki przewieziono do Domu Pomocy Społecznej nr 1 w Gorzowie.
Pozostali pensjonariusze otrzymali tymczasowe schronienie w placówkach na terenie regionu. Wśród wskazywanych lokalizacji znalazły się m.in. Kamień Wielki oraz Skwierzyna. Dodatkowo część osób ulokowano w gorzowskich instytucjach wsparcia: Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej oraz Ośrodku Interwencji Kryzysowej.
- 70 pensjonariuszy ewakuowano z budynku przy ul. Walczaka
- ewakuacja objęła także osoby leżące oraz 4 pracowników personelu
- w działaniach uczestniczyło 7 zastępów straży pożarnej, a także policja i pogotowie
Powrót na Walczaka nie od razu. Miasto wskazuje procedury i nową lokalizację
Choć – jak podkreślają urzędnicy – sam budynek przy ul. Walczaka nie został poważnie zniszczony, mieszkańcy nie wrócą do niego natychmiast. Konieczne są kontrole techniczne oraz prace porządkowe po akcji gaśniczej. Dopiero po potwierdzeniu bezpieczeństwa obiekt będzie mógł ponownie przyjąć podopiecznych.
Sam budynek przy ul. Walczaka nie doznał poważnych uszkodzeń, jednak powrót do niego nie nastąpi natychmiast. W obiekcie trzeba przeprowadzić szczegółowe kontrole techniczne, sprawdzić stan instalacji oraz uporządkować pomieszczenia po akcji gaśniczej. Działania te potrwają jeszcze kilka dni, a podopieczni wrócą tam dopiero po uzyskaniu wszystkich potwierdzeń bezpieczeństwa
Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa
Równolegle zapadła decyzja dotycząca części osób przewiezionych do Skwierzyny. Władze Gorzowa zdecydowały, że zostaną przeniesione bliżej miasta, by ułatwić rodzinom codzienne odwiedziny i utrzymanie kontaktu z bliskimi. Tymczasowym miejscem pobytu ma być nowe Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne, które – jak zapewniono – jest już w pełni gotowe na przyjęcie pensjonariuszy.
- kontrole techniczne i weryfikacja stanu instalacji w budynku przy ul. Walczaka
- uporządkowanie pomieszczeń po działaniach straży pożarnej
- powrót mieszkańców dopiero po uzyskaniu potwierdzeń bezpieczeństwa
Do czasu zakończenia procedur podopieczni pozostaną w rozproszonych lokalizacjach, a priorytetem pozostaje ciągłość opieki i stabilne warunki pobytu – zwłaszcza dla osób o największych potrzebach zdrowotnych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!