Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Berlin studzi plany dla Ostbahn. Co to oznacza dla Gorzowa i połączenia z Kostrzynem?

Berlin nie chce dziś nadać Kolei Wschodniej statusu pilnej inwestycji, a to podważa sens jednego z najważniejszych kolejowych planów po obu stronach Odry.

Rząd w Berlinie nie widzi potrzeby szybkiej rozbudowy

Niemieckie ministerstwo transportu przekazało, że nie dostrzega obecnie podstaw do szybkiej modernizacji Kolei Wschodniej, czyli Ostbahn prowadzącej z Berlina w stronę Kostrzyna nad Odrą. Warunkiem wejścia inwestycji do kategorii pilnej potrzeby, koniecznej do uzyskania finansowania federalnego, byłaby pozytywna ocena ogólnogospodarcza.

Rzecznik resortu zaznaczył także, że nie widać potrzeby wykorzystywania tej trasy do międzynarodowego ruchu dalekobieżnego i towarowego, jeśli miałaby ona wykraczać ponad już istniejące połączenia. W niemieckich planach federalnych odcinek do Kustrin-Kietz, położonego naprzeciwko Kostrzyna nad Odrą, pozostaje więc jedynie potencjalną potrzebą.

Brandenburgia naciska, Berlin odpowiada odmownie

O przyspieszenie prac nad korytarzem Berlin - Kostrzyn od lat zabiegają władze regionów przygranicznych Polski i Niemiec. Brandenburgia i samorządowcy z pogranicza liczyli, że rozbudowa trasy stanie się jednym z priorytetów, także z myślą o lepszym połączeniu z Europą Wschodnią.

Premier Brandenburgii Dietmar Woidke krytykuje obecne stanowisko Berlina, wskazując, że rezygnacja z lepszych połączeń na wschód oznacza też rezygnację z szans rozwojowych dla niemieckiej gospodarki. Władze Brandenburgii od dawna postulują pełne rozwiązanie dwutorowe i elektryfikację trasy, która pozwoliłaby rozpędzić pociągi do 160 km/h.

Trzeba teraz dalej walczyć, by Kolei Wschodnia została szybko zaklasyfikowana jako pilna potrzeba w federalnym planie dróg transportowych lub by była forsowana za pomocą innych ustaw o rozbudowie.

Robert Crumbach, minister transportu Brandenburgii

Pewną szansę daje projekt ustawy o przyszłości infrastruktury, który ma przyspieszyć planowanie i wydawanie zezwoleń. Zgodnie z nim Kolej Wschodnia miałaby trafić do grona linii rozpatrywanych w pierwszej instancji przez Federalny Sąd Administracyjny. Oznaczałoby to pominięcie niższych instancji i potencjalnie krótsze spory sądowe, które w Niemczech potrafią wydłużać inwestycje o lata.

Gorzów czeka na pociąg do Berlina, a most stoi pusty

W praktyce cały spór mocno odbija się na sytuacji Gorzowa. To właśnie elektryfikacja odcinka z Gorzowa do Kostrzyna miała mieć największy sens wtedy, gdyby po niemieckiej stronie również powstała zelektryfikowana trasa do Berlina. Na dziś takie rozwiązanie nie ma jednak perspektywy szybkiej realizacji, co może osłabić argumenty za polską inwestycją.

Równolegle po stronie lokalnej sytuacja także pozostaje nierozwiązana. Nowy most na Odrze w Kostrzynie jest gotowy od lipca 2024 roku, ale bezpośrednie połączenie kolejowe Gorzów - Berlin nadal nie wróciło, mimo wcześniejszych ustaleń i przygotowanego rozkładu jazdy.

Według wcześniejszych informacji uzgodniono z niemieckim związkiem komunikacyjnym VBB uruchomienie pięciu par pociągów dziennie z Berlina do Gorzowa, z czego trzy pary miały dojeżdżać do Krzyża. Operatorem miał być NEB, dopuszczony do jazdy po polskich torach, ale połączenia nie ruszyły, bo przewoźnik nie miał wolnych składów. Wszystkie pojazdy miały w tym samym czasie trafić na przeglądy techniczne.

  • most na Odrze w Kostrzynie jest gotowy od lipca 2024 roku,
  • uzgodniono uruchomienie pięciu par pociągów dziennie z Berlina do Gorzowa,
  • trzy pary miały dojeżdżać aż do Krzyża,
  • przewoźnikiem miał być NEB, ale brak dostępnych składów zatrzymał start połączenia.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu

Sprawa ma bezpośrednie znaczenie dla mieszkańców Gorzowa i okolic, bo miasto pozostaje jedynym dużym ośrodkiem regionu bez bezpośredniego pociągu do Berlina. Tymczasem Zielona Góra, Poznań i Szczecin takie połączenia mają, a stolica Niemiec jest dostępna w relatywnie krótkim czasie podróży.

Władze województwa lubuskiego regularnie wracają do tematu w rozmowach z VBB, a ówczesny marszałek Marcin Jabłoński poruszał go także z premierem Brandenburgii. Na razie nie ma jednak ani oficjalnej daty uruchomienia połączenia, ani planu awaryjnego. Z komunikatów urzędników wynika jedynie, że wszyscy czekają na gotowość przewoźnika.

Co dalej z inwestycją i połączeniem Gorzów - Berlin

Odmowa Berlina w sprawie szybkiej modernizacji Ostbahn może przełożyć się nie tylko na przyszłość całego korytarza, ale też na decyzje po polskiej stronie granicy. Jeśli niemiecka część trasy nie zostanie zelektryfikowana, polscy decydenci mogą łatwiej odkładać kosztowną elektryfikację odcinka do Gorzowa, tłumacząc to brakiem spójności infrastruktury.

W tle pozostaje też pytanie o przyszłość lokalnego łącznika w Kostrzynie nad Odrą, który ma usprawnić ruch z Gorzowa w stronę Szczecina. Na razie jedno jest pewne: mimo gotowego mostu i wcześniejszych zapowiedzi bezpośredni pociąg do Berlina nadal nie wrócił, a przełomu na kolei w najbliższym czasie nie widać.

Informacje przekazało niemieckie ministerstwo transportu oraz władze Brandenburgii.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
KJ

Katarzyna Jurewicz

Opisuje gorzowskie drogi i komunikację, a także inicjatywy mieszkańców - praktycznie, blisko ludzi i bez zbędnych emocji.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!