Ptaki z gorzowskiej woliery zabrane. Mieszkańcy domagają się odpowiedzi
Ptaki z miejskiej woliery na gorzowskim bulwarze zostały wywiezione, a decyzja urzędników wywołała wśród mieszkańców falę pytań o ich dalszy los. Sprawa nabrała tempa po tym, jak miasto poinformowało o rozpoczęciu likwidacji konstrukcji i relokacji wszystkich zwierząt.
Decyzja o likwidacji woliery
Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta przekazał, że po analizie sytuacji związanej z miejską wolierą oraz sygnałów od mieszkańców podjęto decyzję o rozpoczęciu procesu jej likwidacji. Konstrukcja, która od lat stała na bulwarze, ma zniknąć w ramach przebudowy tej części miasta.
Sam obiekt od dawna budził emocje. Dla części spacerowiczów był elementem nadwarciańskiego krajobrazu, ale inni od lat krytykowali utrzymywanie ptaków w takim miejscu. Ostatecznie to właśnie presja i wieloletnia debata doprowadziły do zakończenia funkcjonowania woliery.
Akcja przeprowadzona w piątek wieczorem
Odłów i przeniesienie ptaków odbyły się w piątek 10 lipca bieżącego roku, wieczorem. Miasto zapewnia, że działania wykonano zgodnie z procedurami, a nadrzędnym celem było ograniczenie stresu zwierząt i zapewnienie im bezpiecznych warunków.
Jak przekazał magistrat, akcję przeprowadzili doświadczeni hodowcy ptaków egzotycznych i gołębi. Urzędnicy podkreślają, że najważniejsze było szybkie zabezpieczenie skrzydlatych mieszkańców i przeniesienie ich poza bulwar.
Odłów przeprowadzili doświadczeni hodowcy ptaków egzotycznych i gołębi, z zachowaniem zasad ograniczających stres zwierząt.
Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta
- ptaki zostały odłowione i przewiezione z gorzowskiej woliery,
- po transporcie mają przejść kwarantannę oraz badania kontrolne,
- osobniki wymagające pomocy otrzymają opiekę weterynaryjną,
- pozostałe mają trafić do nowych miejsc zapewniających odpowiednie warunki,
- woliera zostanie zdemontowana w ramach przebudowy bulwaru.
W sieci pojawiły się pytania i zarzuty
Choć sam demontaż woliery spotyka się z aprobatą wielu gorzowian, sposób przeprowadzenia całej operacji wzbudził duże emocje. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że akcja została wykonana zbyt nagle i bez pełnej informacji o miejscu przebywania ptaków.
Mieszkańcy pytają przede wszystkim o to, gdzie dokładnie trafiły zwierzęta i kto obecnie sprawuje nad nimi opiekę. Część komentujących krytykuje też fakt, że do relokacji zaangażowano prywatnych hodowców, a nie organizacje zajmujące się ochroną zwierząt.
Nareszcie! Przez lata trudno patrzyli się na te ptaki uwięzione, by cieszyć gawiedź. One były tylko tłem dla spacerowiczów i konsumentów pubów. Aż trudno uwierzyć, że miasto, które zatrudnia i zatrudniało architekta przestrzennego, urzędującego weterynarza, mistrza od zieleni miejskiej itp wymyślili, zatwierdzili i wykonali takie ptasie więzienie
Tamara, mieszkanka
Chcemy zobaczyć gdzie są TERAZ! I która lecznica? Ludzie mają prawo wiedzieć co się dalej dzieje z ozdobą miasta. To jednak MY to wywalczyliśmy po latach skarg
Paula, mieszkanka
Wywiezione pod osłoną nocy, bardzo to dziwne, a jeszcze dziwniejsze jest to, że nagle wysyp papug na wolności, jedna na trawniku, druga przejechana. TRANSPARENTNOŚĆ!!!! Który wet wziął ptaki pod opiekę, bo poza jednym gabinetem to w GW specjalistów od ptactwa raczej brak. Hodowcy? To są te dobre ręce, czyli ptaki do rozrodu, a potem do sklepów zoologicznych w jeszcze gorsze warunki! Dlaczego nie trafiły pod opiekę do wyspecjalizowanych w ptactwie fundacji, które znalazły by im naprawdę dobre i świadomie domy?
Rafał, mieszkaniec
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla Gorzowa
Woliera na bulwarze była przez lata widoczna dla spacerowiczów i mieszkańców, dlatego decyzja o jej likwidacji stała się czymś więcej niż tylko techniczną zmianą w przestrzeni miasta. To także test dla urzędników: mieszkańcy oczekują jasnych informacji, a nie ogólnych zapewnień.
Sprawa pokazuje też, jak duże znaczenie w lokalnej debacie mają dziś kwestie dobrostanu zwierząt, transparentności działań miasta i sposobu prowadzenia inwestycji w przestrzeni publicznej. Dla wielu gorzowian nie chodzi już tylko o samą wolierę, ale o standard komunikacji władz z mieszkańcami.
Co wydarzy się dalej
Miasto zapowiada, że ptaki przejdą kwarantannę i badania kontrolne, a następnie trafią do nowych miejsc. Równolegle ma zostać zdemontowana sama konstrukcja woliery w związku z przebudową bulwaru.
Temat nie jest jednak zamknięty, bo mieszkańcy wciąż czekają na szczegóły dotyczące dalszego losu zwierząt. Do sprawy będziemy wracać.
Informacje przekazał Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!