Wtorek, 28 lipca 2026
Imieniny: Wiktor, Walenty, Innocenty

Kamery RedLight na rondzie Santockim nadal wyłączone. GITD nie podaje terminu

Reklamuj sie w tym artykule

System RedLight na rondzie Santockim wciąż nie wrócił do pracy, mimo że od awarii minęło już 7 miesięcy. Urządzenia przestały rejestrować wykroczenia po wypadku z 30 października 2025 roku, a dziś Główny Inspektorat Transportu Drogowego nadal nie wskazuje, kiedy zostaną ponownie uruchomione.

Wypadek zniszczył kamerę i maszt

Do wyłączenia systemu doszło po zdarzeniu drogowym z udziałem Opla i Forda. Kierowca pierwszego auta, jadący od strony ulicy Warszawskiej, zignorował czerwone światło i uderzył w prawidłowo poruszającego się Forda. Siła zderzenia była na tyle duża, że Ford został wepchnięty na słup, na którym znajdowały się kamery RedLight oraz sieć trakcyjna tramwajów.

W efekcie zniszczone zostały urządzenia odpowiadające za monitoring przejazdów na czerwonym świetle. Od tamtej pory system nie działa, a sprawa ugrzęzła w procedurach związanych z odszkodowaniem. Przez kolejne miesiące GITD nie podawał konkretnej daty wznowienia pracy kamer.

Obecnie trwają procedury związane z przywróceniem urządzenia do ponownego uruchomienia. Niemniej jednak dokładny termin uruchomienia nie jest jeszcze znany

zespół ds. informacji i komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego

Zapowiedzi z maja nie znalazły potwierdzenia

Jeszcze w maju Główny Inspektorat Transportu Drogowego informował, że system ma zostać przywrócony na przełomie II i III kwartału 2026 roku, czyli na przełomie czerwca i lipca. Mimo tych zapowiedzi kamery nadal pozostają wyłączone, a w drugiej połowie lipca sytuacja się nie zmieniła. W związku z tym portal ponownie zwrócił się do GITD z pytaniami o termin uruchomienia.

Odpowiedź przyszła po tygodniu, ale nie przyniosła przełomu. Z przesłanych informacji wynika, że najpierw musi zakończyć się postępowanie szkodowe po wypadku, a następnie konieczny będzie montaż nowego masztu i kamery. Dopiero po wykonaniu tych prac system RedLight będzie mógł wrócić do działania.

  • trwają procedury odszkodowawcze po wypadku,
  • konieczny jest montaż nowego masztu i kamery,
  • dokładny termin ponownego uruchomienia nie został wskazany.

Krótkie działanie, duża liczba wykroczeń

System RedLight na rondzie Santockim działał tylko 29 dni, ale w tym czasie zarejestrował aż 1200 przejazdów na czerwonym świetle. To oznacza średnio 41 kierowców łamiących przepisy każdego dnia. Każde z tych wykroczeń wiązało się z mandatem w wysokości 500 zł.

Takie wyniki pokazują, że monitoring w tym miejscu miał realne znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa. Do czasu zakończenia wszystkich formalności i montażu nowych urządzeń na rondzie Santockim nie będzie jednak automatycznego rejestrowania przejazdów na czerwonym świetle.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców

To temat istotny dla lokalnej społeczności, bo rondo Santockie jest jednym z newralgicznych punktów komunikacyjnych w mieście, a brak kontroli oznacza brak automatycznego egzekwowania przepisów w miejscu, gdzie dochodziło już do groźnego zdarzenia. Dla kierowców i pasażerów tramwajów liczy się nie tylko sprawne działanie urządzeń, ale też informacja, kiedy bezpieczeństwo zostanie tam przywrócone.

Na ten moment GITD nie podaje konkretnego terminu. Pewne jest jedynie to, że system wróci dopiero po zakończeniu procedur szkodowych i wymianie uszkodzonych elementów. Do tego czasu kamery RedLight na rondzie Santockim pozostaną wyłączone.

Informacje przekazał Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Kieruje redakcją 24 Gorzów Wielkopolski, stawiając na rzetelność, kontekst i sprawy ważne dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!