Muszla klozetowa w centrum miasta. Radny PiS alarmuje: Gorzów tonie w śmieciach
Pod Mostem Staromiejskim, na bulwarze i przy zapleczu restauracji – w tych tak reprezentacyjnych punktach Gorzowa Wielkopolskiego radny Jarosław Porwich (PiS) uwiecznił 25 lipca po godzinie 15:00 porzuconą muszlę klozetową, stare meble i wysypujące się worki. Zdjęcia, które dołączył do interpelacji z 26 lipca 2026 r., pokazują nie tylko śmieci, ale i żerujące na nich stada ptaków. Radny domaga się od prezydenta odpowiedzi, czy miasto w ogóle kontroluje służby odpowiedzialne za czystość.
Śmieci, gabaryty i muszla klozetowa – fotografie mówią same za siebie
Dokumentacja fotograficzna wykonana przez radnego ujawnia rażące zaniedbania w samym centrum miasta. Pod estakadą kolejową, w rejonie pojemników na odpady, zalegają przepełnione worki, wysypujące się kartony, a nawet porzucona muszla klozetowa. Stare meble dopełniają obrazu kompletnego bałaganu. Ptaki żerujące na odpadach są widocznym dowodem, że śmieci zalegają tam od dłuższego czasu.
Zdjęcia wykonano w czwartek po 15:00, w sezonie letnim, gdy bulwar nad Wartą jest szczególnie oblegany przez turystów i gorzowian. Według radnego Porwicha taki stan rzeczy „nie tylko obniża komfort życia mieszkańców, ale też trwale buduje negatywny wizerunek Gorzowa w oczach turystów i gości”.
Radny Porwich domaga się odpowiedzi: czy miasto kontroluje służby?
W swojej interpelacji Jarosław Porwich zwraca się do prezydenta miasta z serią konkretnych pytań. Chce wiedzieć, czy Gorzów prowadzi bieżący monitoring pracy firm odpowiedzialnych za utrzymanie czystości, zwłaszcza w dni wolne i weekendy. Pyta również o sposób kontrolowania jakości pracy służb komunalnych oraz o ewentualne zwiększenie częstotliwości wywozu odpadów w okresie wzmożonego ruchu turystycznego.
Czy Miasto prowadzi bieżący monitoring pracy służb odpowiedzialnych za utrzymanie czystości i porządku na terenie Gorzowa Wielkopolskiego, w tym w dni wolne od pracy i weekendy?
Jarosław Porwich, radny Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego
Radny oczekuje od władz jasnej deklaracji – jakie konkretne działania zostaną podjęte, aby raz na zawsze poprawić nadzór nad służbami komunalnymi. Podkreśla, że sygnały od mieszkańców napływają od dawna, a problem nie dotyczy tylko centrum.
Systemowy problem czy doraźne interwencje? Przykład ulicy Lutyckiej
Jak zauważa radny, identyczny schemat powtarza się od dłuższego czasu chociażby w rejonie ulicy Lutyckiej. Tam również brakuje systemowego podejścia do porządku – śmieci znikają natychmiast po interwencji radnego, czytelników lub mediów, a gdy szum wokół sprawy cichnie, bałagan błyskawicznie wraca. Nikt nie próbuje podejść do porządków w mieście w sposób kompleksowy.
Porwich podkreśla, że taka doraźność jest nieskuteczna i generuje frustrację wśród mieszkańców. Jego zdaniem miasto powinno wdrożyć stały harmonogram kontroli i jasne procedury reagowania, a nie ograniczać się do interwencji po publikacjach w mediach czy zgłoszeniach radnych. W przeciwnym razie – jak argumentuje – problem będzie powracał cyklicznie.
Dla gorzowian sprawa ma wymiar bardzo praktyczny. Sezon turystyczny trwa, a centrum miasta, bulwar i okolice Mostu Staromiejskiego to wizytówka Gorzowa. Bałagan w tych miejscach odstrasza gości i wpływa na ocenę miasta w rankingach czystości. Mieszkańcy coraz głośniej domagają się systemowych rozwiązań, a nie tylko doraźnego „gaszenia pożarów”.
Radny Jarosław Porwich czeka teraz na pisemną odpowiedź prezydenta miasta. Z treści interpelacji wynika, że jeśli władze nie przedstawią konkretnego planu działań, radny zapowiada kolejne kroki – być może złożenie wniosku o debatę na sesji rady miasta.
Źródłem informacji jest Interpelacja radnego Rady Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!