Czwartek, 18 czerwca 2026
Imieniny: Marek, Elżbieta, Paula

Cztery lata więzienia za serię rozbojów w Gorzowie. Sąd wydał wyrok już na starcie procesu

Nóż z długim ostrzem, kaptur, okulary przeciwsłoneczne i kilka minut grozy dla pracowników oraz klientów trzech sklepów. Sprawa serii napadów rabunkowych w Gorzowie zakończyła się szybciej, niż można było się spodziewać: 16 czerwca 2026 roku Sąd Okręgowy w Gorzowie ogłosił wyrok już na pierwszej rozprawie w procesie 46-letniego Marcina K.

Mężczyzna został oskarżony o trzy rozboje dokonane na początku stycznia 2026 roku. Łącznie z kas sklepowych zabrał ponad 5 tys. zł, a przy wymuszaniu pieniędzy posługiwał się nożem. Zatrzymano go kilka dni po zdarzeniach – poza województwem lubuskim.

Trzy napady w dwa dni. Ofiarami pracownicy i klientka

Seria zaczęła się w piątek 2 stycznia 2026 roku. Według ustaleń śledczych Marcin K. wszedł do sklepu Piramida Sana przy ul. Armii Polskiej. Chwilę później wyciągnął nóż i – grożąc kasjerce śmiercią – zażądał gotówki. Przerażona pracownica oddała pieniądze. Napastnik uciekł z kwotą 1144,50 zł.

Następnego dnia, w sobotę 3 stycznia 2026 roku, doszło do kolejnych dwóch napadów – oba w sklepach sieci Żabka. Najpierw mężczyzna pojawił się w punkcie przy ul. Wyszyńskiego. Tym razem przemoc dotknęła nie tylko obsługę: 46-latek chwycił klientkę za ubranie i przyłożył jej ostrze noża najpierw do brzucha, a potem do szyi. Równocześnie zastraszał ekspedientkę groźbami pozbawienia życia, zmuszając ją do wydania pieniędzy. Z tej placówki zabrał 1101,67 zł.

To nie był koniec. Po godzinie 20 wszedł jeszcze do Żabki na skrzyżowaniu ul. Warszawskiej i Sybiraków. Ponownie posłużył się nożem, kierując ostrze w stronę pracownicy i żądając pieniędzy. Zabrał 3371,37 zł. Suma z trzech zdarzeń przekroczyła 5 tys. zł.

  • 2 stycznia 2026 roku – sklep Piramida Sana, ul. Armii Polskiej: łup 1144,50 zł
  • 3 stycznia 2026 roku – Żabka, ul. Wyszyńskiego: łup 1101,67 zł
  • 3 stycznia 2026 roku – Żabka, skrzyżowanie ul. Warszawskiej i Sybiraków: łup 3371,37 zł

Kaptur i okulary utrudniły identyfikację. Zatrzymanie nastąpiło 9 stycznia

Jak ustalono, sprawca podczas napadów maskował się kapturem i okularami przeciwsłonecznymi, co znacząco utrudniało szybkie rozpoznanie na podstawie nagrań z monitoringu. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie, prowadząc intensywne działania operacyjne.

Przełom nastąpił po kilku dniach. W piątek 9 stycznia 2026 roku Marcin K. został zatrzymany na terenie województwa zachodniopomorskiego. Z informacji przekazanych w sprawie wynika, że był kompletnie zaskoczony zatrzymaniem. Następnie usłyszał zarzuty trzech napadów rabunkowych z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża i został tymczasowo aresztowany.

Akt oskarżenia 25 marca, proces 16 czerwca. Sąd: to był ciąg przestępstw

Postępowanie przygotowawcze zakończyło się skierowaniem 25 marca aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Gorzowie. W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego Marcin K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zgodnie z kodeksem karnym groziła mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo zostało zakończone skierowaniem 25 marca aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Gorzowie. 46-letni mężczyzna usłyszał zarzuty trzech napadów rabunkowych z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marcin K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Mężczyźnie zgodnie z kodeksem karnym groziła kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności

Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie

Proces ruszył we wtorek 16 czerwca 2026 roku. Tego samego dnia sędzia Rafał Kierzynka ogłosił rozstrzygnięcie: Marcin K. został uznany za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów, a sąd przyjął, że trzy napady stanowiły ciąg przestępstw.

Sąd uznał Marcina K. za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. To były trzy zarzuty, przy czym uznał, że stanowiły one ciąg w przestępstw i za to na podstawie artykułu 280 paragraf 2 rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności. Na poczet tej kary został zaliczony tymczasowy areszt od 9 stycznia

Roman Makowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie

Ostatecznie sąd wymierzył karę 4 lat pozbawienia wolności. Na jej poczet zaliczono okres tymczasowego aresztowania liczony od 9 stycznia. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Kieruje redakcją 24 Gorzów Wielkopolski, stawiając na rzetelność, kontekst i sprawy ważne dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!