Seryjny złodziej paliwa wpadł dzięki dzielnicowej. Ponad 20 kradzieży na gorzowskich stacjach
Nawet 20 kradzieży paliwa na gorzowskich stacjach benzynowych – to bilans działań jednego sprawcy, który od początku roku pozostawał nieuchwytny. Przełom nastąpił dzięki czujności dzielnicowej, która na nagraniu z monitoringu rozpoznała znajomego z rejonu swojego obchodu.
Metoda działania i kamuflaż
Sprawca działał według powtarzalnego schematu. Na stacjach benzynowych tankował paliwo do osobnego zbiornika, a następnie szybko odjeżdżał bez płacenia. Aby utrudnić identyfikację, montował w swoim samochodzie tablice rejestracyjne skradzione z innego pojazdu – to miało zmylić policjantów i opóźnić namierzenie.
Łącznie w różnych częściach Gorzowa odnotowano ponad 20 takich incydentów. Złodziej operował zarówno w mieście, jak i w pobliskich miejscowościach, zmieniając lokalizacje, by nie wzbudzić podejrzeń. Mimo to jego sposób działania – zawsze tankowanie do osobnego kanistra lub baniaka – był na tyle charakterystyczny, że po pewnym czasie śledczy zaczęli łączyć poszczególne zdarzenia.
Dzielnicowa rozpracowała intruza
Kluczowy przełom w śledztwie nastąpił, gdy zabezpieczone nagrania z monitoringu trafiły na biurko jednej z dzielnicowych. Funkcjonariuszka od razu rozpoznała podejrzanego – był to mężczyzna dobrze znany z jej rejonu. To właśnie dzięki tej trafnej identyfikacji policjanci mogli przystąpić do zatrzymania.
We wtorek 21 lipca funkcjonariusze doprowadzili do zatrzymania 38-latka w jednej z podgorzowskich miejscowości. – Mężczyzna usłyszał sześć zarzutów kradzieży paliwa i używania cudzej tablicy rejestracyjnej – komentuje Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.
Mężczyzna usłyszał sześć zarzutów kradzieży paliwa i używania cudzej tablicy rejestracyjnej
Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie
Zarzuty i dalsze śledztwo
Na ten moment udowodnione przestępstwa dotyczą kradzieży z czerwca i lipca. Złodziej działał na stacjach paliw przy ulicy Myśliborskiej, Koniawskiej, 11 Listopada, Piłsudskiego oraz w Bogdańcu. Lista ta nie jest jednak zamknięta – policjanci analizują jeszcze kilkanaście zdarzeń. – Zarzutów może być więcej – dodaje Grzegorz Jaroszewicz.
Zatrzymanemu mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego policyjnego dozoru. To oznacza, że 38-latek pozostaje na wolności, ale pod stałą kontrolą organów ścigania. Wkrótce może usłyszeć kolejne zarzuty, jeśli śledczy powiążą go z pozostałymi kradzieżami.
Sprawa ta pokazuje, jak ważna jest czujność i współpraca mieszkańców z policją. Każda, nawet pozornie drobna informacja, może przyczynić się do rozwikłania serii przestępstw i zwiększenia bezpieczeństwa w okolicy. Policja apeluje o zgłaszanie wszelkich podejrzanych sytuacji na stacjach benzynowych.
Co dalej? Śledztwo jest kontynuowane – funkcjonariusze analizują zapisy monitoringu i przesłuchują świadków. Niewykluczone, że wkrótce 38-latek usłyszy dodatkowe zarzuty. Źródło: Komenda Miejska Policji w Gorzowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!