„Dowód” z aplikacji zamiast dokumentu. Gorzów ostrzega przed nowym sposobem kupowania alkoholu
Wystarczy kilka kliknięć i na ekranie telefonu pojawia się „dokument”, który z daleka wygląda jak prawdziwy dowód osobisty. W Gorzowie Wielkopolskim służby zajmujące się profilaktyką uzależnień i szkoły alarmują: nastolatkowie coraz częściej sięgają po aplikacje pozwalające błyskawicznie tworzyć fałszywe dokumenty, a potem próbują nimi przekonać sprzedawcę, że są pełnoletni.
Fałszywy dowód w telefonie i szybka zmiana daty urodzenia
Nie chodzi o skomplikowane fałszerstwo wymagające drukarek czy specjalistycznych programów. Problemem są ogólnodostępne aplikacje mobilne z prostymi narzędziami do edycji danych. Nastolatek może w nich samodzielnie podmienić datę urodzenia i inne informacje, a następnie wyświetlić „dowód” na ekranie smartfona. Taki obrazek ma udawać prawdziwy dokument w sytuacji kontroli wieku przy kasie.
Według osób zajmujących się profilaktyką ryzyko nie kończy się na samym alkoholu. Ten sam mechanizm ma być wykorzystywany również przy próbach zakupu papierosów, e-papierosów, nikotyny oraz innych substancji niedozwolonych.
- nastolatek generuje w aplikacji grafikę przypominającą dowód osobisty,
- zmienia w niej kluczowe dane, m.in. datę urodzenia,
- pokazuje ekran telefonu w sklepie jako „potwierdzenie” pełnoletności.
To nie żart: użycie podrobionego dokumentu jest przestępstwem
Dorośli często kojarzą podobne sytuacje ze „sprytem” i próbą obejścia zakazu. Tymczasem szkoły i urzędnicy zwracają uwagę, że stawka jest dużo większa. Posługiwanie się sfałszowanym dokumentem – nawet jeśli to tylko grafika na telefonie – jest przestępstwem i może oznaczać poważne konsekwencje prawne dla niepełnoletniego. To sprawa, która potrafi odbić się na dalszej edukacji i przyszłości młodej osoby.
III Liceum Ogólnokształcące w Gorzowie Wielkopolskim: plakat zamiast „suchej teorii”
Na problem postanowiło odpowiedzieć III Liceum Ogólnokształcące w Gorzowie Wielkopolskim. Z inicjatywy szkoły przygotowano plakat informacyjno-ostrzegawczy, który ma pokazać dorosłym, jak działają takie aplikacje i na czym polega mechanizm oszustwa. Zamysł jest prosty: zamiast ogólników – konkretny przykład, który można omówić na godzinie wychowawczej i w domu.
Materiał zwraca uwagę na mechanizm działania takich aplikacji, możliwe skutki prawne oraz rolę dorosłych w rozpoznawaniu zagrożeń i rozmowie z młodzieżą.
Anna Łapińska, dyrektor III LO w Gorzowie
Magistrat włącza się w akcję. Materiały trafią szerzej do szkół
Inicjatywa została zauważona także w Urzędzie Miasta. Władze Gorzowa podkreślają, że część zagrożeń przeniosła się z podwórek do sieci, a edukacja musi nadążać za tym, w jaki sposób młodzi ludzie korzystają z narzędzi cyfrowych. Dlatego miasto zdecydowało się przekazać materiał do wiadomości publicznej i zachęcić szkoły, rodziców oraz wychowawców do zapoznania się z treścią.
Współczesne zagrożenia coraz częściej przenoszą się do świata cyfrowego. Dlatego tak ważna jest edukacja, czujność rodziców i nauczycieli oraz rozmowa z młodymi ludźmi o konsekwencjach ich działań.
Małgorzata Domagała, Zastępca Prezydenta Gorzowa
Z zapowiedzi magistratu wynika, że akcja ma mieć szerszy zasięg – tak, by temat dotarł do każdej placówki, a plakat mógł być wykorzystywany jako narzędzie podczas szkolnych działań wychowawczych i profilaktycznych.
Urząd Miasta zarekomenduje wykorzystanie plakatu podczas działań wychowawczych i profilaktycznych prowadzonych w szkołach. Materiał może stanowić punkt wyjścia do rozmów z uczniami o odpowiedzialności w sieci, bezpieczeństwie oraz konsekwencjach prawnych związanych z fałszowaniem dokumentów.
Renata Pliżga, dyrektor wydziału edukacji w Urzędzie Miasta
Dla rodziców i nauczycieli to sygnał, że kontrola wieku przy zakupach nie zawsze wygląda dziś tak jak kiedyś. Oprócz rozmów z młodzieżą kluczowa staje się świadomość, że „dowód” może nie być plastikową kartą, tylko obrazem w telefonie – a konsekwencje takiej próby nie kończą się na odmowie sprzedaży.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!