Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian

Gorzów pękł w szwach podczas Tour de Pologne. Miasto zignorowało wielką imprezę, bo... to nie ich sukces?

Reklamuj sie w tym artykule

Gorzów Wielkopolski po raz kolejny udowodnił, że potrafi zmarnować nawet największy sportowy potencjał. Podczas gdy peleton Tour de Pologne przemierzał ulice miasta, a mieszkańcy z zapartym tchem oglądali dwie minuty telewizyjnej relacji, w ratuszu zapadła cisza. Zamiast świętowania i wykorzystania szansy na promocję, mieliśmy do czynienia z urzędniczą niemocą i politycznym ego, które wzięło górę nad interesem miasta.

Polityczna zagrywka zamiast święta sportu

Kulisy sprawy są proste jak konstrukcja cepa. Tour de Pologne do Gorzowa sprowadziły władze województwa, które urzędują w Zielonej Górze i reprezentują Koalicję Obywatelską. I właśnie ten fakt, jak się okazuje, zadziałał jak płachta na byka w gabinetach gorzowskiego magistratu. Zamiast cieszyć się z prestiżowego wydarzenia, w ratuszowych głowach zapaliła się czerwona lampka z napisem „obraza majestatu”.

Prezydent co prawda stanął do pamiątkowego zdjęcia z marszałkiem, ale to było wszystko. Lokalne media od tygodni bębniły o wyścigu, a tymczasem miejska machina marketingowa, mająca przecież do dyspozycji całe Miejskie Centrum Kultury, nagle zamilkła. Rzecznik prasowy – cisza. Wydział promocji – śmierć kliniczna. Zamiast konkretów, mieszkańcy dostali jedynie urzędowe komunikaty o utrudnieniach w ruchu.

Arena Gorzów jak pustynia. Urzędnicza niemoc w pełnej krasie

Najbardziej zdumiewający był widok pustej Areny Gorzów. Ten potężny obiekt z wielkim parkingiem i placem, który mógłby stać się centrum kibicowskiego szaleństwa, wyglądał jak wymarły. „To nie nasza impreza” – dało się słyszeć w kuluarach i tak właśnie ją potraktowano. A przecież aż się prosiło, by zorganizować tam miasteczko kibica, ściągnąć mieszkańców do wspólnej zabawy i zapewnić cywilizowane parkingi.

Paradoks polega na tym, że gdy w Gorzowie grają siatkarze czy koszykarki, bez problemu zamyka się pół ulicy Słowiańskiej. Przy Tour de Pologne nagle okazało się, że to niemożliwe. Pomysłów na promocję miasta przez sport jest zazwyczaj bez liku, a strumień pieniędzy na ten cel płynie z miejskiej kasy od lat szeroką rzeką. Wystarczyło tylko chcieć, ale zabrakło dobrej woli.

Polityczne ego wygrywa z interesem miasta

Dlaczego więc prezydent i jego otoczenie obrazili się na Tour de Pologne? Odpowiedź jest porażająco banalna. To impreza Zielonej Góry i Koalicji. Skoro to nie nasze dziecko, nie nasze zasługi i nie nasz sukces, to niech się bawią sami. I bawili się. Na starcie zameldowała się wiceprezydent Piotrowicz, brylowała posłanka Sibińska, wojewoda Cebula i marszałek Ciemnoczołowski. Ludzi ze ścisłego otoczenia prezydenta próżno było szukać nawet z lupą.

Ta sytuacja to podręcznikowy przykład, jak nie należy prowadzić polityki lokalnej. Zamiast cieszyć się z promocji miasta w ogólnopolskich mediach, władze wolały udawać, że imprezy nie ma. Efekt? Po Gorzowie zostało jedynie wspomnienie dwuminutowego migotania na ekranie i kolejny, zmarnowany potencjał. A przecież mogło być tak pięknie.

Co dalej z promocją Gorzowa?

To nie jest odosobniony przypadek. Gorzów od lat zmaga się z problemem wykorzystania swojego potencjału. Miasto ma wspaniałych sportowców, piękne położenie nad Wartą i chętnych do działania mieszkańców. Brakuje tylko jednego – władzy, która potrafi wyjść poza własne polityczne podwórko i zadbać o wspólne dobro. Póki co, nadwarciański Matrix triumfuje, a mieszkańcy mogą jedynie z żalem patrzeć, jak kolejne szanse przechodzą miastu koło nosa.

Pozostaje mieć nadzieję, że następna wielka impreza, która zawita do Gorzowa, spotka się z zupełnie innym przyjęciem. Że prezydent i jego urzędnicy zrozumieją, że sukces miasta to nie jest gra o sumie zerowej, a każda okazja do promocji jest na wagę złota. Tymczasem jednak, po Tour de Pologne, pozostaje niesmak i pytanie: czy w Gorzowie ktokolwiek w ogóle myśli o przyszłości?

Informacje przekazał portal Gorzów News.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Kieruje redakcją 24 Gorzów Wielkopolski, stawiając na rzetelność, kontekst i sprawy ważne dla mieszkańców.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!