Rodzina kaczek utknęła przy dworcu PKS. Interwencja strażaków na Dworcowej
Niecodzienny sygnał postawił na nogi gorzowskich strażaków w środku dnia. W poniedziałek 22 czerwca o godzinie 13.09 do dyżurnego gorzowskiej straży pożarnej wpłynęło zgłoszenie z ulicy Dworcowej w Gorzowie. Pomocy potrzebowały… kaczki.
Jak się okazało, kilka małych kacząt wpadło do studzienki kanalizacyjnej znajdującej się w pobliżu budynku rozdzielni elektrycznej, tuż obok dworca PKS. Zaniepokojona kacza mama nie oddalała się ani na krok - krążyła przy studzience i pilnowała miejsca, w którym zniknęły jej maluchy.
Akcja ratunkowa na ulicy Dworcowej
Na miejsce skierowano strażaków z Gorzowa. Po dotarciu służb teren został zabezpieczony, by nikt postronny nie zbliżał się do studzienki, a sama akcja przebiegła sprawnie i bezpiecznie. Do wydobycia piskląt wykorzystano podręczny sprzęt, dzięki czemu wszystkie uwięzione ptaki udało się wyciągnąć bez szkody dla nich.
Interwencja nie wymagała ciężkiego sprzętu ani długotrwałych działań, ale liczyła się precyzja. Studzienki kanalizacyjne to miejsca, w których łatwo o stres i urazy u zwierząt, dlatego strażacy działali ostrożnie, krok po kroku.
Maluchy wróciły pod opiekę mamy
Najważniejsze było jednak zakończenie: żadne z kaczątek nie odniosło obrażeń. Po wydobyciu wszystkie trafiły pod opiekę matki, a cała rodzina mogła bezpiecznie oddalić się z okolic dworca.
„Po zakończeniu akcji maluchy trafiły pod opiekę matki, a cała rodzina mogła bezpiecznie ruszyć w dalszą drogę. Szybka reakcja oraz czujność osoby zgłaszającej pozwoliły uratować kaczuszki”
Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej
Strażacy przypominają, że w podobnych sytuacjach kluczowe jest szybkie zgłoszenie i unikanie samodzielnych prób wyciągania zwierząt ze studzienek czy kanałów. Wystarczy jeden nieostrożny ruch, by zwierzę zostało przestraszone lub doznało urazu.
- zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek 22 czerwca o 13.09
- zdarzenie miało miejsce na ulicy Dworcowej w Gorzowie, obok dworca PKS i budynku rozdzielni elektrycznej
- kaczątka wyciągnięto podręcznym sprzętem, a żadne nie zostało ranne
Choć zdarzenie było nietypowe, zakończyło się szczęśliwie - dzięki czujności osoby, która wezwała pomoc, i sprawnej reakcji gorzowskiej straży pożarnej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!