Secesyjna kamienica przy Łokietka niszczeje. Radny pyta o działania miasta i właściciela
Zabytkowa kamienica przy ulicy Łokietka 17 w Gorzowie Wielkopolskim zamiast odzyskiwać dawny wygląd coraz wyraźniej przypomina ruinę. Ostatnie zdarzenie tylko potwierdziło skalę problemu: wiatr zerwał zabezpieczenie, a element spadł na chodnik.
Niebezpieczny budynek w centrum miasta
W sobotę 27 czerwca o godzinie 9.49 gorzowscy strażacy dostali zgłoszenie dotyczące kamienicy, z której silny wiatr zerwał blachę osłaniającą odpadający tynk. Zdarzenie nie skończyło się na uszkodzeniu elewacji - element spadł bezpośrednio na chodnik, tworząc zagrożenie dla przechodniów.
Na miejsce skierowano jeden zastęp straży pożarnej. Strażacy zabezpieczyli teren taśmą, a obecnie niebezpieczny fragment jest dodatkowo odgrodzony płotkami. Miejski konserwator zabytków zapowiedział, że właściciel budynku ma zostać zobowiązany do zabezpieczenia kamienicy do końca lipca.
Radny Roman Sondej domaga się odpowiedzi
Sprawą zajmuje się także radny Roman Sondej, który skierował do prezydenta Gorzowa Jacka Wójcickiego interpelację dotyczącą stanu obiektu. Przypomina w niej, że prywatny inwestor po zakupie kamienicy zapowiadał szeroki remont i odtworzenie historycznych detali, ale zapowiedzi nie zostały zrealizowane.
Kamienica, będąca jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów architektury secesyjnej w śródmieściu Gorzowa Wielkopolskiego, objęta jest ochroną konserwatorską. Kilka lat temu nieruchomość została nabyta przez prywatnego inwestora, który publicznie zapowiadał kompleksową rewitalizację budynku wraz z odtworzeniem historycznych detali architektonicznych. Pomimo zapowiedzi remont nigdy się nie rozpoczął.
Roman Sondej, radny Prawa i Sprawiedliwości
Radny zwraca też uwagę na widoczny z ulicy obraz wieloletnich zaniedbań. Na balkonach kamienicy pojawiły się samosiewy drzew, w tym okazałe brzozy. Zdaniem Sondeja ich korzenie mogą dodatkowo niszczyć konstrukcję i elementy architektoniczne budynku.
Pytania o właściciela, egzekucję i stan techniczny
W interpelacji pojawia się szereg pytań dotyczących dalszych działań urzędu. Radny chce wiedzieć, kto jest obecnie właścicielem nieruchomości i czy po 2024 roku budynek został sprzedany. Pyta również o wszystkie działania podjęte od 2022 roku przez urzędników oraz miejski konserwator zabytków.
Samorządowiec domaga się także informacji o datach zaleceń konserwatorskich, wezwań i decyzji administracyjnych, terminach wyznaczanych na zabezpieczenie murów oraz o przebiegu postępowań egzekucyjnych. Interesują go również wyniki kontroli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, istnienie aktualnej oceny technicznej zagrożenia dla ludzi, ewentualne dotacje publiczne dla inwestora, nakaz usunięcia drzew z balkonów oraz możliwe kroki prawne, które ma podjąć magistrat.
Od deklaracji do oferty sprzedaży
Historia tej nieruchomości ciągnie się od lat. Kamienica należy do firmy M.T. Development z Rzepina. We wrześniu 2024 roku właściciel wystawił budynek na sprzedaż, próbując rozwiązać problem, który narastał przez długi czas.
Za obiekt przy ulicy Łokietka zażądano 2 miliony 200 tysięcy złotych. W cenie oferowano gotową dokumentację projektową oraz zgody konserwatorskie. Budynek ma powierzchnię 1960 metrów kwadratowych. Jak wynika z dostępnych informacji, do dziś nie pojawił się nowy właściciel, a zabytkowa kamienica nadal niszczeje.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Sprawa dotyczy nie tylko jednego zabytku, ale także bezpieczeństwa osób poruszających się w centrum miasta i sposobu, w jaki Gorzów radzi sobie z ochroną historycznej zabudowy. Kamienica przy Łokietka 17 jest rozpoznawalnym elementem śródmieścia, dlatego jej dalsza degradacja staje się problemem całej lokalnej społeczności.
- budynek znajduje się w ruchliwej części miasta,
- jego stan może stwarzać zagrożenie dla pieszych,
- obiekt podlega ochronie konserwatorskiej,
- sprawa pokazuje, jak długo mogą trwać procesy związane z prywatnym zabytkiem.
Co dalej z kamienicą przy Łokietka 17
Na najbliższy termin kluczowe pozostaje zabezpieczenie budynku przez właściciela do końca lipca oraz odpowiedzi magistratu na pytania zawarte w interpelacji. To od nich będzie zależeć, czy sprawa ograniczy się do doraźnych zabezpieczeń, czy pojawią się bardziej stanowcze działania wobec właściciela niszczejącego zabytku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!