Wybuch baterii na prasie w Chróściku. Strażacy wezwani na ul. Małyszyńską
Chwila nieuwagi przy wyrzucaniu odpadów może skończyć się alarmem w zakładzie, a nawet pożarem całej instalacji. W środę 17 czerwca na terenie sortowni odpadów w Chróściku doszło do wybuchu i zapłonu baterii. Zdarzenie postawiło na nogi służby, choć ogień udało się opanować jeszcze przed ich przyjazdem.
Zgłoszenie o 10.58 i cztery zastępy w drodze
Zgłoszenie do gorzowskiej straży pożarnej wpłynęło o godz. 10.58. Dyżurny odebrał informację o pożarze baterii na terenie wysypiska śmieci przy ul. Małyszyńskiej w Gorzowie. Na miejsce skierowano cztery zastępy strażaków.
Pożar baterii został ugaszony przed przybyciem jednostek straży pożarnej
Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej
Jak ustalono już na miejscu, źródło problemu znajdowało się nie na otwartej przestrzeni składowiska, lecz na terenie sortowni. Doszło tam do wybuchu baterii, która zapaliła się w trakcie pracy urządzeń.
Inneko: zapaliła się bateria na prasie sortowni
Do zdarzenia odniosła się także spółka obsługująca instalację. Z przekazanych informacji wynika, że sytuacja została szybko opanowana przez pracowników zakładu.
Doszło do wybuchu i pożaru baterii na prasie sortowni instalacji w Chróściku. Mamy zespół szybkiego reagowania, który jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej ugasił ogień
Monika Piaskowska, Inneko
Firma podkreśla, że podobne incydenty są skutkiem niewłaściwego pozbywania się odpadów niebezpiecznych. Baterie i elektronika trafiają do strumienia odpadów zmieszanych, a czasem - jak alarmują pracownicy sortowni - nawet do pojemników na papier lub plastik. W warunkach pracy sortowni, gdzie odpady są przemieszczane, zgniatane i przesiewane, ryzyko uszkodzenia baterii i zapłonu rośnie gwałtownie.
Takie przypadki niestety zdarzają się co jakiś czas. Są to przede wszystkim baterie od laptopów, powerbanki czy zwykłe baterie. Mieliśmy również roboty sprzątające
Monika Piaskowska, Inneko
Dlaczego to niebezpieczne i co nie powinno trafiać do „zmieszanych”
Zakład przypomina, że elektrośmieci i baterie wymagają specjalistycznej utylizacji, a wyrzucanie ich do zwykłych pojemników jest zabronione. W praktyce to właśnie na etapie sortowania błędy mieszkańców mogą mieć najbardziej dotkliwe skutki: od zadymienia stanowisk pracy, po ryzyko rozprzestrzenienia się ognia na kolejne elementy linii technologicznej.
Wśród rzeczy, które - jak wynika z relacji pracowników - najczęściej stwarzają zagrożenie, pojawiają się:
- baterie od laptopów,
- powerbanki,
- zwykłe baterie,
- roboty sprzątające.
Środowe zdarzenie w Chróściku zakończyło się bez konieczności prowadzenia akcji gaśniczej przez strażaków na miejscu, ponieważ ogień został ugaszony wcześniej. Służby zostały jednak zadysponowane zgodnie z procedurami, a incydent jest kolejnym sygnałem, że niewłaściwie wyrzucane baterie mogą doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji w sortowniach odpadów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!