Korty, padel i restauracja. Gorzów wciąż bez pełnych kosztów utrzymania inwestycji
Miasto planuje duży ośrodek tenisowy przy ulicy Jaskółczej i Półwiejskiej na Zakanalu, ale nadal nie potrafi wskazać, ile będzie kosztowało jego utrzymanie. W tle są nie tylko korty i padel, lecz także trzypiętrowy budynek z restauracją, a całość ma kosztować ponad 23 miliony złotych.
Od dotacji za 1,1 miliona złotych do inwestycji za ponad 23 miliony złotych
Pierwsze komunikaty urzędu mówiły o zdobyciu rządowego wsparcia na start przedsięwzięcia. Chodziło o ponad 1,1 miliona złotych z programu Tenisowe Orły, które mają pomóc w realizacji pierwszego etapu. Ten etap wyceniono na 2 999 970 zł i obejmuje budowę siedmiu zewnętrznych kortów.
Szybko wyszło jednak na jaw, że to dopiero początek znacznie większego planu. Radny Jerzy Sobolewski ujawnił w radiu, że druga część inwestycji ma pochłonąć kolejne 20 milionów złotych na zadaszenie i zaplecze. Informacja o przedsięwzięciu liczonym łącznie na ponad 23 miliony złotych wywołała duże emocje wśród mieszkańców, którzy wskazują na zadłużenie miasta i pilniejsze potrzeby.
Na obecnym etapie przygotowania przedsięwzięcia nie została jeszcze opracowana szczegółowa kalkulacja kosztów realizacji drugiego etapu inwestycji, obejmującego budowę hali tenisowej wraz z budynkiem zaplecza sanitarno-szatniowego oraz częścią gastronomiczną
Jacek Szymankiewicz, wiceprezydent Gorzowa
Co dokładnie ma powstać na Zakanalu
Dokumenty, do których dotarł portal gorzowianin.com, pokazują, że planowany obiekt będzie znacznie bardziej rozbudowany, niż wynikało to z początkowych zapowiedzi. Na terenie kompleksu mają znaleźć się cztery korty do padla, boisko wielofunkcyjne ze sztuczną trawą, siedem kortów z mączki ceglanej oraz kort treningowy ze ścianką.
W projekcie przewidziano też rozwiązania dla kibiców i korzystających z obiektu. Widownia ma składać się z trybuny ziemnej na 180 miejsc oraz modułowej, składanej trybuny na kolejne 300 miejsc. Do tego dochodzą trzy boiska do siatkówki plażowej z piaskiem płukanym, plac zabaw, parking na kilkadziesiąt samochodów oraz hala z czterema kortami o nawierzchni syntetycznej.
Najbardziej rozbudowanym elementem drugiego etapu ma być jednak trzypiętrowy budynek. Ma on pełnić funkcję zaplecza higieniczno-sanitarnego, ale znajdzie się w nim również restauracja. To właśnie ten fragment inwestycji budzi dodatkowe pytania o przyszłe koszty realizacji i późniejszego utrzymania całego kompleksu.
Miasto: obiekt będzie publiczny, a zarząd przejmie OSiR
Władze Gorzowa podkreślają, że kompleks ma pozostać w pełni publiczny. Po zakończeniu budowy zarządzaniem ma zająć się Ośrodek Sportu i Rekreacji. Jednocześnie magistrat przyznaje, że nie ma jeszcze kompletnych wyliczeń dla drugiego etapu ani dokładnych rachunków dotyczących eksploatacji całego obiektu.
Miasto nie rozstrzygnęło również, skąd weźmie brakujące blisko 2 miliony złotych wkładu własnego do pierwszego etapu. Ewentualne przesunięcia w budżecie będą wymagały decyzji radnych. Dopiero po zakończeniu prac projektowych mają zostać policzone także szczegółowe koszty utrzymania.
Środki w kwocie około 1,1 miliona złotych zostały pozyskane w ramach rządowego programu dedykowanego ściśle infrastrukturze tenisowej Tenisowe Orły. Nie mogły zostać przeznaczone na realizację inwestycji dotyczących innych dyscyplin sportowych, w tym zaplecza lekkoatletycznego
Izabela Piotrowicz, wiceprezydent Gorzowa
Dlaczego temat budzi tak duże emocje
Spór o ośrodek tenisowy nie dotyczy wyłącznie sportu. Dla mieszkańców to przede wszystkim pytanie o priorytety wydatkowania publicznych pieniędzy, zwłaszcza w mieście, które zmaga się z zadłużeniem i ma także inne potrzeby infrastrukturalne. Krytycy inwestycji przypominają przy tym, że Gorzów stracił swoje jedyne ogólnodostępne korty przy ulicy Słowiańskiej, gdy teren został zabetonowany pod parkingi dla nowej Areny Gorzów.
Władze przekonują z kolei, że dofinansowanie ma uzupełnić lukę w miejskiej infrastrukturze tenisowej. Przetarg na wykonawcę pierwszego etapu ma zostać ogłoszony w najbliższych miesiącach, tak aby prace mogły ruszyć jeszcze w tym roku. Na razie jednak najważniejsze pytania pozostają bez odpowiedzi: ile dokładnie kosztować będzie drugi etap, ile wyniesie utrzymanie całego kompleksu i z jakich źródeł miasto sfinansuje brakujący wkład własny.
- pierwszy etap ma kosztować 2 999 970 zł,
- dotacja rządowa wynosi około 1,1 miliona złotych,
- drugi etap według radnego Jerzego Sobolewskiego może sięgnąć 20 milionów złotych,
- całe przedsięwzięcie szacowane jest na ponad 23 miliony złotych.
Sprawa jest ważna dla lokalnej społeczności, bo dotyczy nie tylko sportu, ale też skali miejskich wydatków, przyszłych kosztów utrzymania i tego, jak Gorzów chce odbudować swoją ofertę rekreacyjną po utracie ogólnodostępnych kortów przy ulicy Słowiańskiej. Informacje przekazał Urząd Miasta w Gorzowie oraz przedstawione w sprawie dokumenty i wypowiedzi miejskich urzędników.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!