Gorzów bez węgla. Elektrociepłownia wyburza ostatnie ślady węglowej ery
Ostatnie węglowe wspomnienia gorzowskiej elektrociepłowni znikają na naszych oczach. Na terenie zakładu trwa wielka rozbiórka, która fizycznie usuwa z krajobrazu kocioł, plac węglowy, bocznice i gigantyczne elektrofiltry. To symboliczny koniec ery, która trwała dekady – od przełomu 2023 i 2024 roku zakład jest w pełni gazowy, a węgiel przeszedł do historii.
Ostateczne pożegnanie z węglem
Proces odchodzenia od czarnego paliwa w gorzowskiej elektrociepłowni nie był gwałtowny – trwał blisko ćwierć wieku. Decydujący moment nastąpił na przełomie 2023 i 2024 roku, kiedy oddano do użytku kotłownię szczytowo-rezerwową o mocy 64 MW, a stary kocioł węglowy został całkowicie wyłączony z eksploatacji. Od tego momentu zakład przeszedł na gaz jako podstawowe źródło energii i ciepła.
Węglowa infrastruktura przez dwa lata pozostawała nieużywana, ale dopiero teraz PGE Energia Ciepła rozpoczęła fizyczną rozbiórkę wyłączonych urządzeń. Jak podkreśla dyrektor oddziału, prace idą zgodnie z planem – to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim przygotowanie terenu pod nowe, nowoczesne inwestycje.
Krok po kroku: od bloku gazowo-parowego do demolki
Transformacja energetyczna Gorzowa zaczęła się znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Już w 1999 roku w mieście powstał pierwszy w Polsce blok gazowo-parowy, który zredukował emisję pyłów o aż 99 procent. To był pierwszy, odważny krok w stronę czystszej energii, który na lata zmienił profil zakładu.
Kolejny przełom nastąpił w 2017 roku, kiedy uruchomiono drugi blok o mocy 138 MW, zasilany gazem ze złoża w Barnówku. Od tego momentu blok węglowy EC2 był utrzymywany wyłącznie w rezerwie – używano go tylko w sytuacjach awaryjnych. Dwa lata po całkowitym wygaszeniu pieców przyszła pora na fizyczną likwidację węglowej infrastruktury.
Co zniknie z krajobrazu? Harmonogram rozbiórki
Z terenu zakładu wkrótce znikną charakterystyczne elementy węglowego dziedzictwa. Do wyburzenia przeznaczono m.in.:
- bocznicę kolejową,
- kocioł wodny,
- całą infrastrukturę do transportu surowca na placu węglowym,
- most skośny wraz z budynkiem przesypowym,
- suwnice bramowe znajdujące się na placu węglowym.
Jak poinformował Dariusz Sroka, dyrektor PGE Energia Ciepła Oddział w Gorzowie, wykonawca zakończył już demontaż obu elektrofiltrów. W najbliższym czasie zaplanowano usunięcie suwnic bramowych oraz rozbiórkę mostu skośnego z budynkiem przesypowym. Wszystkie prace demontażowe mają zakończyć się w II kwartale 2027 roku.
Prace postępują zgodnie z harmonogramem. Wykonawca zakończył już demontaż obu elektrofiltrów. W najbliższym czasie zaplanowano usunięcie suwnic bramowych znajdujących się na placu węglowym oraz rozbiórkę mostu skośnego wraz z budynkiem przesypowym. Zakończenie wszystkich prac demontażowych przewidywane jest na II kwartał 2027 roku.
Dariusz Sroka, dyrektor PGE Energia Ciepła Oddział w Gorzowie
Plac węglowy przyszłością?
Pusty teren po starej infrastrukturze nie pozostanie niezagospodarowany. Jak zapowiada PGE Energia Ciepła, zwolniony obszar ma zostać wykorzystany pod nowe inwestycje. Choć na razie nie ujawniono konkretnych planów, wiadomo, że zakład stawia na gaz jako paliwo przejściowe w kierunku zeroemisyjności.
Dla mieszkańców Gorzowa to ważna informacja – likwidacja węglowej infrastruktury oznacza nie tylko poprawę estetyki, ale przede wszystkim realne zmniejszenie emisji zanieczyszczeń. Od czasu uruchomienia pierwszego bloku gazowo-parowego emisja pyłów spadła o 99 procent, a powietrze w mieście stało się znacznie czystsze. To dowód na to, że konsekwentna transformacja energetyczna przynosi wymierne korzyści.
Końcowy efekt prac będzie widoczny za nieco ponad dwa lata. Po II kwartale 2027 roku gorzowska elektrociepłownia całkowicie pożegna się z węglowym dziedzictwem – zarówno w sensie technologicznym, jak i krajobrazowym. Kolejne decyzje dotyczące zagospodarowania placu węglowego zapadną w najbliższych miesiącach. Informacje przekazała spółka PGE Energia Ciepła Oddział w Gorzowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!